EPA/HUGO DELGADO

Parafia w Braniewie: zakażony ksiądz nie miał kontaktu z wiernymi

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nabożeństwa w parafii św. Krzyża w Braniewie, gdzie pracuje ksiądz zakażony koronawirusem, odbywają się bez zmian. Proboszcz zorganizował zastępstwa. Zapewnia, że chory kapłan nie miał kontaktu z wiernymi.

W piątek służby sanitarne woj. warmińsko-mazurskiego poinformowały o pierwszym od wielu dni przypadku zakażenia koronawirusem. Z ustaleń PAP wynika, że osobą chorą jest kapłan redemptorysta, który w ostatnich dniach przebywał w Małopolsce, uczestniczył m.in. święceniach kapłańskich w Tuchowie.

Ks. Jan Kwiecień, proboszcz parafii św. Krzyża w Braniewie powiedział, że zakażony kapłan nie miał kontaktu z wiernymi. – Wrócił z gorączką i od razu poszedł do swojego pokoju. Nie opuszcza go, nie ma z nikim kontaktu. Ja i dwie inne osoby, które mieszkamy w jednym budynku jesteśmy na kwarantannie, choć nie mieliśmy z chorym na dobrą sprawę kontaktu – powiedział ks. Kwiecień.

>>> Siostra Tadeusza: nie bałam się koronawirusa [ROZMOWA]

Proboszcz zapewnił, że wierni parafii mogą nadal uczestniczyć w nabożeństwach. – Załatwiłem zastępstwo, nabożeństwa będą się odbywać – dodał.

W najbliższy weekend ks. Kwiecień miał obchodzić jubileusz 40-lecia święceń kapłańskich. W związku z kwarantanną przyznał w rozmowie z PAP, że obchody jego jubileuszu będą niemożliwe.

Zobacz także
Wasze komentarze