epa05675339 A handout picture provided by the Turkish President Press office shows Turkish President Recep Tayyip Erdogan speaking during the 32nd Mukhtars meeting in Ankara, Turkey, 14 December 2016. EPA/TURKISH PRESIDENT PRESS OFFICE / HANDOUT Dostawca: PAP/EPA.

Prezydent Turcji porównuje działania niemieckich władz do nazizmu

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan porównał w niedzielę do nazizmu działania niemieckich władz, które w ostatnich dniach odwołały w swoich miastach tureckie wiece z udziałem ministrów rządu w Anakrze. To ostatnio źródło napięć między Ankarą a Berlinem.

„Niemcy, nie macie nic wspólnego z demokracją i powinniście wiedzieć, że wasze obecne działania niczym się nie różnią od okresu nazistowskiego” – powiedział Erdogan w Stambule na wiecu kobiet, które opowiadają się za zmianą konstytucji przekształcającą ustrój Turcji na prezydencki.

„Myślałem, że Niemcy już dawno zrezygnowały z tego rodzaju praktyk. Myliliśmy się. Udzielacie nam lekcji demokracji, a potem zabraniacie ministrom zabrać głos” – mówił turecki prezydent.

Odwołane wiece miały się odbyć w ramach kampanii przed kwietniowym referendum konstytucyjnym w Turcji. W Niemczech, gdzie uprawnionych do głosowania jest ponad 1,4 mln Turków, odwołano trzy zaplanowane takie spotkania z udziałem przedstawicieli rządu Turcji. W piątek zgodę na spotkanie z ministrem gospodarki Nihatem Zeybekci w mieście Frechen na zachodzie kraju wycofał zarządca hali, w której miało się ono odbyć. Wcześniej wiec z udziałem Zeybekciego odwołały władze pobliskiej Kolonii.

Z kolei w czwartek, na kilka godzin przed terminem, władze miejscowości Gaggenau w Badenii-Wirtembergii wycofały pozwolenie na wiec z udziałem tureckiego ministra sprawiedliwości Bekira Bozdaga, powołując się przy tym na względy bezpieczeństwa. W reakcji na to tureckie MSZ wezwało ambasadora Niemiec na rozmowę, a Bozdag odwołał wizytę w Niemczech.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wyjaśniła, że decyzje o odwołaniu wieców są podejmowane na szczeblu lokalnym, a nie federalnym i rząd w Berlinie nie ma na nie wpływu.

Innym powodem do napięć między Turcją a Niemcami jest sprawa aresztowanego w Turcji korespondenta niemieckiego dziennika „Die Welt” Deniza Yucela, o podwójnym niemieckim i tureckim obywatelstwie, którego prezydent Erdogan nazwał w piątek „niemieckim agentem” i przedstawicielem separatystycznej, zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Strona niemiecka określiła te zarzuty jako „aberrację”.

Tureckie referendum odbędzie się 16 kwietnia.

Prezydent Turcji porównuje działania niemieckich władz do nazizmu
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze