Fot. wikipedia

Arturo Mari: tego nie udało mi się uchwycić na zdjęciu. Sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Arturo Mari pracował jako watykański fotograf przez 53 lata. Był osobistym fotografem Jana Pawła II, wykonał ponad milion jego zdjęć. Od marca 1956 r. fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I i Benedykta XVI. Z Janem Pawłem II podróżował po całym świecie, był przy zamachu i śmierci papieża.

Arturo Mari opowiadał portalowi Aleteia.pl, że jest jeden ważny moment, którego nie udało mu się uchwycić na zdjęciach, które robił papieżowi.

Kiedyś w Afryce, konkretnie w Angoli, jego biała sutanna zrobiła się czarna. Papież gawędził z pewną ubogą miejscową rodziną. W pewnym momencie z jednego z towarzyszących mu samochodów przyniesiono butelkę soku pomarańczowego i ciasteczka. Papież podał je dzieciom i po paru sekundach został dosłownie otoczony. Dzieci wskakiwały mu na kolana, ciągnęły na boki, obejmowały za szyję. Jego sutanna zrobiła się czarna! Niedługo potem miał spotkanie z prezydentem, więc musiał wrócić do nuncjatury, żeby się przebrać – opowiadał fotograf.

Arturo Mari

Fot. wikipedia

Wspominał też najlepsze zdjęcie jakie udało mu się zrobić. Było to w Wielki Piątek 2005 roku.

Uchwyciłem gest, którego nikt nie dostrzegł: papież wziął krzyż, przytknął go do głowy, ucałował Chrystusa, a potem przycisnął krzyż do serca. To zdjęcie obiegło świat i sądzę, że najlepiej oddaje cały sens jego pontyfikatu.

Arturo Mari w 2007 roku przeszedł na emeryturę. W rozmowie z naszym portalem powiedział, że teraz już nie robi zdjęć.

Nie, już nie. Po 55 latach pracy trzeba powiedzieć sobie dość. Basta! 

>>>Arturo Mari, fotograf Jana Pawła II: Zdjęć już nie robię [ROZMOWA]

Zobacz także
Wasze komentarze