Lot na księżyc

Fot. NASA/Domena Publiczna

Lot na Księżyc możliwy był dzięki… naziście

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Członek partii nazistowskiej, oficer SS a po II wojnie światowej… czołowy współtwórca programu kosmicznego Stanów Zjednoczonych. Wernher von Braun jest dzisiaj, mimo niechlubnej przeszłości, uznawany za pioniera podboju kosmosu.

„Paradygmat von Brauna” – tak nazywano wieloletnią strategię podboju kosmosu przez NASA zainspirowaną pracą von Brauna. W efekcie jego badań w NASA możliwe było zbudowanie odpowiedniej rakiety podczas misji Apollo 11, której efektem był podbój kosmosu i ziemskiego księżyca.

NSDAP do NASA 

Do Luftwaffe wstąpił w 1936 r. Rok później był już dyrektorem technicznym w ośrodku rakietowym w Peenemünde rozwijającym technikę rakietową. Wówczas w Niemczech badania nad rakietami obejmowały tylko działania wojskowe, nie cywilne. W 1937 r. zapisał się do NSDAP. Potem jego kariera potoczyła się szybko. Został oficerem SS, a także głównym projektantem rakiety balistycznej A-4, która stała się „bronią odwetową” V2. To właśnie przy jej produkcji wykorzystywano tysiące przymusowych robotników obozie koncentracyjnym Mittelbau-Dora. Zginęło przy tym wielu ludzi.

Wernher von Braun/wikimedia commons

Wojna jednak dobiegła końca, a każdy chciał się ratować. Wernher podczas kapitulacji oddał się w ręce Amerykanów, oferując im swoje umiejętności i doświadczenie w pracy nad rakietami. Amerykanie na to przyzwolili, zważywszy na coraz mocniej rysującą się w przestrzeni politycznej tzw. zimną wojnę i brak własnego programu kosmicznego. Von Braun pracował w koszarach w Forcie Bliss w Teksasie. Jego kariera szybko się jednak rozwinęła i najwidoczniej przeszłość nie przeszkadzała Amerykanom, którzy liczyli na efekt jego pracy. Tak też się stało: von Braun uczestniczył w projektowaniu pocisku balistycznego średniego zasięgu Redstone. Na podstawie tej właśnie konstrukcji stworzono rakietę Jupiter C, która 31 stycznia 1958 r. wyniosła na orbitę pierwszego amerykańskiego sztucznego satelitę Ziemi „Explorer 1”. Ten właśnie sukces zapewnił mu zatrudnienie w amerykańskiej agencji kosmicznej, National Aeronautics and Space Administration (NASA). W 1958 r. Wernher von Braun stał się pierwszym dyrektorem Centrum Lotów Kosmicznych imienia George’a C. Marshalla w Alabamie.

wikimedia commons

Zabrał Amerykę na Księżyc 

Gdy w latach sześćdziesiątych rozpoczęto realizację programu Apollo (od Apollina, greckiego boga światła i prawdy), planowano już podbój Księżyca. Podczas zimnej wojny liczył się czas. To właśnie dzięki projektowi von Brauna udało się zbudować rakietę Saturn V, która wyniosła człowieka na Księżyc podczas misji Apollo 11. Dziecięce marzenia Wernhera się spełniły. Zabrał człowieka na Księżyc. Był wizjonerem i głównym mózgiem NASA. Między innymi dzięki niemu Neil Armstrong mógł powiedzieć „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Gazety rozpisywały się o von Braunie. Gdy jednak artykuł ze zdjęciem naukowca ukazał się w „Paris Match”, do redakcji zaczęły wpływać listy czytelników, którzy rozpoznali człowieka na fotografiach. Byli byłymi więźniami obozu koncentracyjnego Mittelwerk, w czasie wojny zmuszanymi do pracy nad V2. Niestety ich wspomnienia o von Braunie różniły się diametralnie od charakterystyki przedstawionej w artykule. Niektórzy z nich twierdzili, że von Braun osobiście wydawał rozkazy egzekucji więźniów. Mimo zarzutów składanych do trybunału międzynarodowego von Braun pozostał bezkarny. W 1972 r. odszedł jednak z NASA i podjął zatrudnienie w firmie lotniczej Fairchild Aircraft. Kilka lat później zdiagnozowano u niego raka. Mimo operacji niedługo potem zmarł.

Start rakiety Apollo 11/Fot. NASA/Domena Publiczna

Ślad na Księżycu, który pozostanie tam na zawsze 

Na Księżycu wylądowały jeszcze załogi misji Apollo 12, 14, 15, 16 i 17, wykonując kolejne badania i odkrycia. Apollo 13 jednak cudem powrócił na Ziemię, ponieważ w module księżycowym wybuchł pożar. Ron Howard zrobił w 1995 r. film na ten temat, z genialną rolą Toma Hanksa i Kevina Bacona. Jednym z głośniejszych filmów na temat samego lądowania był ostatnio „Pierwszy człowiek” z 2018 r, z główną rolą Ryana Goslinga. Niedawno, 20 lipca, gdy minęła 50. rocznica lądowania na Księżycu, NASA udostępniło do wolnego użytku internetowy symulator lotu Apollo 11 w czasie rzeczywistym. Można sekunda po sekundzie śledzić rozmowy z załogą, fotografie czy relacje wideo całej wyprawy kosmicznej. Podobny symulator dostępny jest także dla lotu Apollo 17.

Paweł VI oglądający lądowanie człowieka na Księżycu/domena publiczna

Gdy papież Paweł VI oglądał pierwsze kroki człowieka na Księżycu, powiedział, że „podziw staje się refleksją, refleksja zaś pochyla się nad człowiekiem, nad światem, cywilizacją, z których płyną nowości tej wiedzy i tej potęgi”. Po zakończeniu zimnej wojny jedna z misji pozostawiła na Księżycu listę astronautów amerykańskich i radzieckich, którzy zginęli w trakcie realizacji programów kosmicznych. Ich nazwiska zostaną tam już na zawsze.

Galeria (11 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze