Fot. wikipedia/pixabay

Madonna od popaprańców. Zawsze chce się do Niej wracać

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Przychodzą do Niej ci, co w życiu tak jak w tańcu, zgubili nagle rytm”. Madonna to Matka Boża, ale też każda taka kobieta, która jest jak Maryja. Można do Niej przyjść i po prostu być, z tym, co akurat nosimy w życiu, w sercu. Posłuchajcie pięknej piosenki.

„Madonna od popaprańców” to piosenka, którą napisałem dla żony Ernesta Brylla – Małgosi. Poeta tak nazywa swoją żonę. Małgosia mówi, że to piosenka nie o niej tylko o Matce Boskiej. Nie wierzcie jej… Chociaż każda interpretacja dozwolona. W końcu każdy kiedyś spotkał Madonnę od popaprańców… – pisze na swoim profilu facebookowym Marcin Styczeń, autor słów i muzyki.

Posłuchajcie – przepiękny tekst i taka też muzyka.

 

Madonna od popaprańców

(słowa i muzyka – Marcin Styczeń)

 

Otwarty dom, otwarte dłonie

W nich początek i w nich koniec

Miedzy nimi cała przestrzeń

Na rozmowę bez upiększeń

Na stanięcie z sobą w prawdzie

Tak jak nigdy, nie jak zawsze

Mówisz z serca, ona słucha

Nie ocenia, nie poucza

 

Madonna od popaprańców

Przychodzą do niej ci

Co w życiu tak jak w tańcu

Zgubili nagle rytm

 

Madonna od popaprańców

Przychodzą do niej też

Ci, którym ciąży łańcuch

I dosyć mają łez

 

Świeży chleb, gorąca kasza

Zawsze chce się do niej wracać

Bo czyś nuncjusz, czyś plebejusz

Zawsze mówi po imieniu

I nie czujesz żeś jest obcy

Co najwyżej żeś jest chłopcem

I czy ranek, czy noc głucha

Znajdzie czas, by cię wysłuchać

 

Madonna od popaprańców

Przychodzą do niej ci

Co w życiu tak jak w tańcu

Zgubili nagle rytm

 

Madonna od popaprańców

Przychodzą do niej też

Ci, którym ciąży łańcuch

I dosyć mają łez

Zobacz także
Wasze komentarze