Fot. Pixabay

Sprawdź, co kryje się za najbardziej znanymi fotografiami w historii

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Czy Ty też kojarzysz kultowe czarno-białe zdjęcie, na którym marynarz całuje pielęgniarkę na ulicy w dniu zakończenia wojny? A czy znasz jego historię i wiesz, dlaczego fotografia ta została po latach uznana za symbol molestowania kobiet? 

19 sierpnia obchodzony jest jako dzień fotografii. Tego dnia bowiem w 1983 roku rząd francuski wykupił technikę dagerotypii, która zapoczątkowała fotografię praktyczną. Dziedzina ta zaczęła się bardzo szybko rozwijać i pojawiać w każdym zakątku świata. Fotografia stała się powszechna, a wiele zdjęć, zarówno tych wykonanych dawniej, jak i w dzisiejszych czasach, przeszło do historii. Można o tym przeczytać w książce Jakuba Kuzy pt. „Krótka historia jednego zdjęcia”. 

Naukowcy 

Fot. Wikimedia

W 1925 roku zostało wykonane zdjęcie przedstawiające Alberta Einsteina oraz Marię Skłodowską-Curię, którzy spacerują nad brzegiem Jeziora Genewskiego. Jak wiadomo, wtedy jeszcze nieznany fizyk już w 1909 roku napisał do Polki list, w którym dziękował jej za wspólnie spędzony czas, a nawet zaprosił ją na wycieczkę w góry. Ich przyjaźń przetrwała 25 lat. Co ciekawe, nigdy nie przeszli na ty. 

Międzynarodowe Targi Poznańskie 

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W książce pt. „Krótka historia jednego zdjęcia” można dowiedzieć się również czegoś ciekawego o fotografiach z polskim akcentem. Taką jest m.in. ta wykonana w 1929 roku, na której znajduje się polska delegacja na targach w Brukseli zapraszająca do odwiedzenia Powszechnej Wystawy Krajowej – tzw. Pewuki – w Poznaniu. Zdjęcie to zrobiono zaledwie 11 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, jednak już wtedy w stolicy Wielkopolski znajdowało się 12 budynków targowych, które w ciągu kilku miesięcy odwiedziło niemal pięć milionów osób! 

Autostrada do… wojny 

Fot. Damian Mruk

W 1936 roku w III Rzeszy została otwarta nowa autostrada Berlin-Szczecin, która stanowiła część drogi do Królewca. Jak można przeczytać we wspomnianej książce, jej fragment miał przebiegać przez Polskę, co stało się jedną z bezpośrednich przyczyn wybuchu II wojny światowej.  

Żołnierze na… Spodku 

Fot. Damian Mruk

1968 rok. W centrum Katowic trwa budowa Spodka, którego charakterystyczny kształt ma zabezpieczać budynek przed wstrząśnieniami górniczymi. Jak pisze Jakub Kuza, mimo to jednak pojawiły się głosy, że konstrukcja się zawali i przerwano prace na 18 miesięcy. Wznowiono je dopiero po udanej próbie obciążenia z udziałem kilku tysięcy żołnierzy, którym polecano imitować podskakujących na trybunach kibiców.  

Piłka błotna 

Fot. Damian Mruk

W lipcu 1974 roku na Stadionie Leśnym we Frankfurcie został rozegrany półfinał mistrzostw świata w piłce nożnej. Na zdjęciu można zobaczyć Henryka Kasperczaka walczącego w polu karnym nie tylko z przeciwnikami w grze, lecz także z… boiskiem, które w momencie meczu zamieniło się w błoto. Polska drużyna niestety przegrała ten mecz i pozostała jej walka o trzecie miejsce. 

Nieznajoma z okładki 

Fot. Damian Mruk

Fotograf Steve McCurry uwiecznił na zdjęciu anonimową dwunastoletnią dziewczynkę, której rodzice zginęli podczas radzieckiego ataku na ich rodzinną wioskę. Fotografia ta trafiła na okładkę „National Geographic” i stała się znana na całym świecie. Dopiero w 2002 roku poznano tożsamość bohaterki zdjęcia. Okazało się, że to Szarbat Gula – analfabetka i wdowa z trójką dzieci, która nigdy wcześniej nie widziała swojego słynnego portretu. Pozwoliła jednak ponownie się sfotografować z odkrytą twarzą, za co otrzymała wynagrodzenie. Jej decyzja nie spotkała się jednak z aprobatą miejscowej ludności, przez co kobieta była zmuszona opuścić swoją wioskę.  

Krótkie historie 

Jak już wspomniałam, historie tych oraz wielu innych niezwykłych fotografii można przeczytać w książce Jakuba Kuzy pt. „Krótka historia jednego zdjęcia”. Najstarsze z przedstawionych w niej zdjęć pochodzi z 1826 roku, a najnowsze – 2017. W albumie  zobaczymy Polskę chwilę po odzyskaniu niepodległości, zdjęcia z czasów wojennych, ale też fotografie z czasu, gdy Robert Lewandowski poznał swoją przyszłą żonę Annę. Opisy towarzyszące fotografiom dają do myślenia i przedstawiają wiele niełatwo dostępnych faktów.  

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak. 

Zobacz także
Wasze komentarze