Lisa Cameron, fot. Richard Townshend, Wikipedia

Szkockiej posłance grożono śmiercią za głosowanie pro-life

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Lisa Cameron ze Szkockiej Partii Narodowej sprzeciwiła się zakazowi oferowania pomocy kobietom w ciąży w pobliżu klinik aborcyjnych w Anglii i Walii, a także zalegalizowaniu prawa do aborcji w domach.

Na Facebooku grożono śmiercią jej i jej rodzinie. Szkocka policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Szkocki parlament, fot. Paul Buckingham, CC BY-SA 2.0/ Wikipedia

Zdaniem posłanki niektóre komentarze nie były jedynie wyrazem negatywnych emocji, ale realną groźbą. „Jestem zaniepokojona działaniami tych, którzy w ostatnich tygodniach podsycali w internecie nienawiść i toksyczną agresję. Zagłosowałam jedynie zgodnie z sumieniem” – powiedziała Lisa Cameron.

Przeczytaj też >>> 8 filmów, które mówią o znaczeniu życia więcej, niż plakaty pro-life

Od lewej: Lisa Cameron, fot. facebook.com/LisaCameronSNP

W zeszłym tygodniu w brytyjskim parlamencie nie powiodła się próba dalszej liberalizacji aborcji na żądanie w Anglii i Walii. Po sprzeciwie deputowanych wycofana została jedna z poprawek, której celem była legalizacja aborcji w domach. Taka możliwość istnieje obecnie jedynie tymczasowo, w związku z ograniczeniami związanymi z pandemią. Rząd zapowiedział jednak, że będzie konsultował się w sprawie stałego udostępniania tabletek do samodzielnej aborcji.

>>> „Adoptuj życie” – aplikacja pro-life

Zobacz także
Wasze komentarze