kościół

Fot. cathopic

W kościele też można się zarazić [FELIETON] 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Chrystus nie zaraża”, „Nie można zarazić się przez świętą wodę”, „Gdzie jest wasza wiara”, „Komunia to sakrament, a sakrament nie zaraża”, „Eucharystia to sakrament uzdrowienia, a nie zarażenia” i (mocne!) „Znak Krzyża zabija zarazki”… Słyszę to od kilku dni. To jest myślenie magiczne. 

Dlatego warto pamiętać, że chociaż wierzymy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie, to Komunię przyjmujemy pod postacią chleba (czasami też/lub wina), który zachowuje wszystkie cechy (smak, konsystencję) materialne, dlatego – jak każdy produkt spożywczy – podlega prawom biologii, chemii i fizyki (może się połamać, spaść na ziemię, spleśnieć). 

Dlatego istnieją przepisy liturgiczne dotyczące przechowywania Hostii konsekrowanych, żeby się normalnie (biologicznie, fizycznie) nie zniszczyły. Tabernakulum  oprócz tego, że zaznacza nam w kościele miejsce, w którym znajdują się Postacie Eucharystyczne – musi też spełniać odpowiednie standardy techniczne, np. nie może przepuszczać wilgoci. 

Konsekracja, chociaż sprawia, że Jezus jest prawdziwie obecny, to nie unieważnia, nie znosi tych cech materialnych (teologicznie mówimy, że nie znosi przypadłości, chociaż zmienia się istota). Analogicznie  Jezus Chrystus (Bóstwo i człowieczeństwo nierozerwalnie zjednoczone w Osobie)  także podlegał prawom ziemskim (był głodny, utrudzony, pobity), chociaż był prawdziwym Bogiem. 

>>> Koronawirus. Jak godnie przyjmować Komunię Świętą na rękę? [WIDEO]

Oczywiście Eucharystia jest uzdrowieniem, zwłaszcza dla ducha, a bywa, że i dla ciała. Ale musimy pamiętać, że nie działa to „automatycznie”, to zawsze jest jakiś zamysł Boga, który dla nas często pozostaje tajemnicą (mam świadomość, że to bardzo nielubiane słowo). Gdyby kościół, także w czasie Eucharystii, był miejscem ochronnym, wolnym od praw biologii, fizyki czy chemii, to jak wytłumaczyć to, że ktoś w kościele upadł i złamał nogę, kogoś rozbolała głowa, a kogoś żołądek, ktoś zasłabł, ojciec mojego kolegi dostał zawału podczas mszy świętej… I tak samo można zarazić się chorobą, kiedy ktoś chory na nas kaszle czy dotyka naszej ręki czy twarzy. 

Pamiętajmy o tym. I myjmy ręce, dbajmy o siebie i innych tak, jakby wszystko zależało od nas, a módlmy się tak, jakby wszystko zależało od Boga!  

>>> Episkopat: rekomendacja dyspensy od udziału w niedzielnej mszy świętej

 

 

Zobacz także
Wasze komentarze