fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

W „polskiej Jerozolimie”. Kalwaria Zebrzydowska [FOTOREPORTAŻ]

Zawsze, kiedy tu przychodziłem, miałem świadomość, że zanurzam się w tym właśnie rezerwuarze wiary, nadziei i miłości, które naniosły na te wzgórza, na to sanktuarium, całe pokolenia Ludu Bożego ziemi, z której pochodzę, i że ja z tego skarbca czerpię” – mówił o tym miejscu Jan Paweł II. Odkryć tę perłę Pogórza Makowskiego i zawierzyć się tu Maryi może każdy.

Zatrzymując się na stacji PKP Kalwaria Zebrzydowska, widzę w dali wysokie wzgórze (góra Żar), u podnóża którego rozciąga się duża, majestatyczna bazylika. Kompleks ten nazywany jest nieraz „polską Jerozolimą”. Jeszcze nie wiem, że na południe i wschód od nich znajdują się 42 kaplice i kościoły dróżek, przez które od rana przechodzą pielgrzymi. Różnorodni – i starsze kobiety idące boso w geście pokuty, i młodzież ze słuchawkami na bluethooth, i rodziny, które przyjechały tu na familijną wyprawę.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Wzorowane Jerozolimą

Kalwaria Zebrzydowska to sanktuarium pasyjno-maryjne, którego początki sięgają 1602 r. Powstało z inicjatywy Mikołaja Zebrzydowskiego, wojewody krakowskiego, który zainspirowany topografią Jerozolimy ufundował klasztor i zespół kaplic służących rozważaniu męki Pańskiej. Dziś w skład kompleksu wchodzi ponad 40 kaplic i kościołów rozmieszczonych w malowniczym terenie, tworzących tzw. Dróżki Pana Jezusa i Dróżki Matki Bożej. Ich układ odpowiada trasie jerozolimskiej Drogi Krzyżowej i wydarzeniom z życia Maryi.

Fenomen dróżek polega na tym, że modlitwa odbywa się w ruchu, w naturalnym krajobrazie, a poszczególne stacje są oddalone od siebie nawet o kilkaset metrów. – To wymaga wysiłku, ale jest on częścią modlitwy – dzieli się małżeństwo spod Krakowa, Paulina i Jan – którzy od kilkunastu lat przyjeżdżają tutaj w sierpniu. Dla pielgrzymów to miejsce, w którym mogą doświadczyć, że są częścią historii liczącej ponad 400 lat.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Miliony pielgrzymów

Do Kalwarii przyjeżdżają grupy z całej Polski – można spotkać tu pielgrzymów w strojach góralskich, ale są i turyści z plecakami i kijkami trekkingowymi. Na dziedzińcu bazyliki stoją już sprzedawcy dewocjonaliów. Do wyboru różańce, obrazki, świece – wszak rocznie prawie dwa miliony pielgrzymów i turystów nawiedzają Kalwarię Zebrzydowską. – W zeszłym roku (2024) mieliśmy ponad 1,8 mln pątników i na podobnym poziomie kształtowała się liczba pielgrzymów w latach przed pandemią – tłumaczy o. Tarsycjusz Bukowski OFM, rzecznik prasowy sanktuarium.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

W roku 2016, przy okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie 2,5 mln osób przybyło do Kalwarii Zebrzydowskiej. – Najczęściej w ciągu roku do Kalwarii Zebrzydowskiej przybywa około dwóch milionów, w tym wielu z zagranicy – opowiada o. Tarsycjusz Bukowski OFM. – W zeszłym roku najwięcej pielgrzymów przybyło ze Stanów Zjednoczonych, ale jeśli byśmy zliczyli wszystkie kraje europejskie, zdecydowanie przoduje tutaj Europa. Dużo mamy pątników z Hiszpanii, Włoch, ale i ze Słowacji czy z Niemiec.

Mój rozmówca dodaje też, że fenomenem jest popularność pielgrzymów z dalekich krajów, takich jak Republika Południowej Afryki, Kostaryka, Brazylia, Japonia czy Chiny. – Ze względu też na to, że Kalwaria Zebrzydowska znajduje się na liście Światowego Dzieciństwa UNESCO – nie jest ona tylko celem pielgrzymkowym, ale też turystycznym.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Doceniona przez UNESCO

Znaczenie Kalwarii Zebrzydowskiej potwierdza wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1999 roku. Za to w 2000 roku obiekt uznany został za pomnik historii Polski. Doceniono nie tylko architekturę i walory krajobrazowe, ale też unikalne połączenie kultu religijnego z naturalnym otoczeniem. To przykład tzw. krajobrazu kulturowego, w którym człowiek i przyroda tworzą spójną całość. – Przyjeżdżają grupy, szczególnie z zagranicy, które pod względem turystycznym odwiedzają Kalwarię Zebrzydowską właśnie ze względu na obecność na Światowej Liście Dziedzictwa UNESCO – opowiada o. Tarsycjusz Bukowski OFM, rzecznik prasowy sanktuarium.

UNESCO podkreśliło, że wielkim walorem tego miejsca jest harmonijne korespondowanie zabytku z ukształtowaniem terenu i okoliczną przyrodą. – Mamy tutaj do czynienia z zabytkami manieryzmu, wysokiej klasy zabytkami w tej pięknej przyrodniczej przestrzeni i topografii, która nawiązuje do Jerozolimy, do świętego miasta. Dla takich grup mamy ścieżkę zwiedzania, muzeum, ale też oprowadzania po bazylice i po makiecie sanktuarium. Jeśli ktoś przyjeżdża jako turysta i nie idzie na dróżki, nie korzysta z sakramentów, to zwiedza Kalwarię Zebrzydowską i poznaje jej historię poprzez muzeum – wyjaśnia rzecznik. Opowiada, że jest możliwość skorzystania z audioprzewodników w różnych językach – jest to propozycja zarówno dla zorganizowanych, jak i dla indywidualnych wycieczkowiczów.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Mama papieża

Kalwaria jest też ważnym miejscem w biografii Jana Pawła II. Karol Wojtyła, wychowany w pobliskich Wadowicach, bywał tu od dzieciństwa. Gdy w wieku 9 lat umarła mu mama, ojciec małego Karola przyprowadził synka przed cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej i powiedział: „Karolu, od dzisiaj Maryja będzie twoją mamą”. Przez całe życie towarzyszyła przyszłemu papieżowi, który zupełnie jej się zawierzył (Totus Tuus).

Karol Wojtyła bardzo często przyjeżdżał do Kalwarii Zebrzydowskiej. Najpierw z ojcem, później z przyjaciółmi, a jeszcze później – jako ksiądz i biskup. Podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polski w 1979 r. wyjaśniał swą miłość do tego miejsca:

„Kalwaria ma to do siebie, że się można łatwo ukryć. Więc przychodziłem sam i wędrowałem po dróżkach Pana Jezusa i Jego Matki, rozpamiętywałem Ich najświętsze tajemnice. (…). A prócz tego polecałem Panu Jezusowi przez Maryję sprawy szczególnie trudne i sprawy szczególnie odpowiedzialne w całym moim posługiwaniu biskupim, potem kardynalskim. Widziałem, że coraz częściej muszę tu przychodzić, bo po pierwsze spraw takich było coraz więcej, a po drugie – dziwna rzecz – one się zwykle rozwiązywały po takim moim nawiedzeniu na dróżkach. Mogę wam dzisiaj powiedzieć, moi drodzy, że prawie żadna z tych spraw, które czasem niepokoją serce biskupa, a w każdym razie pobudzają jego poczucie odpowiedzialności, nie dojrzała inaczej, jak tutaj, przez domodlenie jej w obliczu wielkiej tajemnicy wiary, jaką Kalwaria kryje w sobie”.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Podczas pierwszej podróży do Polski Jan Paweł II w 1979 r. nawiedził to sanktuarium i swoje przemówienie poświęcił modlitwie, na koniec apelując:

„I o to proszę, proszę, abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po śmierci”.

Nawiązując do tej prośby, Benedykt XVI, odwiedzając w 2006 r. Polskę, modlił się za swojego poprzednika w Kalwarii Zebrzydowskiej:

„Dzisiaj chciałem się zatrzymać na moment w kaplicy Matki Bożej i z wdzięcznością pomodlić się za niego, zgodnie z jego prośbą. Idąc za przykładem Jana Pawła II, ja również zwracam się do was z serdeczną prośbą, abyście się modlili za mnie i za cały Kościół”.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Oddanie czci Matce Bożej

Odwiedzam Kalwarię Zebrzydowską w sierpniu, kilka dni przed największym wydarzeniem roku – odpustem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tych dniach Kalwaria to małe miasteczko, które żyje przez całą dobę. Tradycyjne uroczystości odpustowe trwają przez cały tydzień – zawsze rozpoczynają się w niedzielę przed 15 sierpnia, w tym roku więc trwają już od 9 sierpnia. Otworzyła je uroczysta Eucharystia. Po mszy odbyła się procesja Miłości Matki Bożej.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Kalwaria Zebrzydowska to mający 400 lat zabytek, który wciąż jest pielęgnowany – obecnie w bazylice kalwaryjskiej trwa gruntowny remont organów – konserwacja słynnych organów piszczałkowych. – W ostatnim czasie wyremontowaliśmy też część domu pielgrzyma. Są również prowadzone prace na szlaku dróżkowym – wyjaśnia rzecznik, zapowiadając też prace związane z przebudową jednego z budynków sanktuarium i z remontem budowlanym ośmiu kaplic na dróżkach. W planach jest też poszerzeniu bazy turystyczno-pielgrzymkowej, a także remont z pracami konserwatorskimi bazyliki.

Kalwaria Zebrzydowska żyje w rytmie modlitwy, ale też w rytmie spotkań, rozmów i wspólnego wysiłku. Dla jednych to miejsce tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, dla innych – odkrycie nowej formy modlitwy. Niezmiennie jednak pozostaje przestrzenią, do której się wraca.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze