YouTube/Pomocnicy Mariańscy
Z ruin do wspólnoty pełnej wiary. Powstał dokument o filipińskiej misji księży marianów [WIDEO]
W grudniu 2011 roku tragiczny tajfun Sendong zniszczył tysiące istnień i domów w rejonie Cagayan de Oro na Filipinach. W odpowiedzi na to niewyobrażalne cierpienie, księża marianie wraz z innymi zgromadzeniami, przy wielkim wsparciu darczyńców ze Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich wybudowali bezpieczne miejsce dla ocalałych: Wioskę Matki Bożej Miłosierdzia, w której powstało aż 556 domów.
Najnowszy film dokumentalny zabiera widzów w podróż do serca tej misji, ukazując nie tylko bolesne wspomnienia, ale przede wszystkim cuda codzienności i triumf solidarności.
Dokument przybliża historię budowy Wioski, jednak w centrum obiektywu stawia przede wszystkim człowieka. Dla twórców kluczowe było odejście od anonimowych statystyk, by pokazać konkretne twarze osób, których życie zmieniło się dzięki wsparciu z drugiego końca świata.
Pomoc humanitarna, która ma ludzką twarz
Jak podkreśla ks. Łukasz Wiśniewski MIC, producent filmu, Polacy mają wyjątkową zdolność mobilizowania się w trudnych sytuacjach, a film ma na celu zaproszenie widzów do budowania głębokich relacji z potrzebującymi.
„Potrzebujemy obrazów i konkretnych osób, aby zobaczyć, że nasza pomoc to nie tylko przekazane środki. Za tym wsparciem stoją konkretni ludzie. To, co jest najbardziej poruszające w Wiosce Matki Miłosierdzia, to historie tych, którzy jednego wieczoru stracili wszystko, a zarazem mają w sobie dziś tyle radości i nadziei. Przypomina mi się chłopak, który w czasie tajfunu stracił matkę i rodzeństwo. Dzięki wsparciu dostał dach nad głową i stypendium. Dziś jest świadomy przebytej traumy, ale uczy się i pracuje, chcąc zdobyć wykształcenie i poprawić los swój oraz swoich bliskich” – mówi ks. Łukasz Wiśniewski.

Triumf nad traumą i siła filipińskiego uśmiechu
Reżyser filmu Paweł Jeż spędził na Filipinach czas, który – jak sam przyznaje – głęboko go ubogacił. Realizacja dokumentu wiązała się z logistycznymi wyzwaniami: nawałnicami, przeprawami przez góry do wiosek rdzennych mieszkańców żyjących bez prądu i bieżącej wody, a także żmudnymi tłumaczeniami z lokalnego języka bisaya na angielski i polski. Największym wstrząsem, a zarazem najpiękniejszym świadectwem okazały się jednak intymne rozmowy z mieszkańcami.
Twórca zwraca uwagę na uśmiech, który nie schodzi z twarzy Filipińczyków pomimo ciągłego zagrożenia kataklizmami. „Tajfuny to dla nich codzienność, element tożsamości. A mimo tego są radośni, otwarci, potraktowali nas nie jako obcych, ale cieszyli się z naszego pobytu. Wróciłem do Polski z głębokim poczuciem wdzięczności za bezpieczeństwo, które często traktujemy jako oczywistość” – mówi Jeż.
Cuda codzienności i wyzwania, które wciąż trwają
Głównym bohaterem i przewodnikiem po dokumencie jest ks. Dariusz Drzewiecki MIC, który towarzyszył ocalałym od wbicia pierwszej łopaty pod budowę Wioski Miłosierdzia. Z perspektywy lat ocenia, że mieszkańcy przeszli ogromną przemianę – z ludzi żyjących pod mostem, pozbawionych dobytku, w dumną, silną i zorganizowaną społeczność.
„Ci ludzie otrzymali coś ekstra: kolorowe domy, a z czasem piękną kaplicę, z której są bardzo dumni. Zyskali poczucie własnej wartości. Młodzi ludzie realizują swoje talenty muzyczne i taneczne” – relacjonuje ks. Dariusz Drzewiecki. Wspomina też sytuacje, które nadają sens tej misji: „Mieliśmy w wiosce dziewczynkę chorą na tyfus. Była w śpiączce, lekarze twierdzili, że nie ma ratunku. Przez modlitwę za wstawiennictwem św. o. Stanisława Papczyńskiego i leki kupione ze wsparcia darczyńców, wyszła z tego. Dziś jest zdrową, normalnie funkcjonującą młodą kobietą. To był prawdziwy cud pomagania”.
Choć Wioska tętni życiem (działa w niej lokalna rada i wybierany przez społeczność prezydent), wciąż mierzy się z prozaicznymi wyzwaniami. Rosnące ceny paliw i prądu utrudniają codzienne funkcjonowanie. Priorytetem pozostaje wsparcie mieszkańców w znalezieniu stabilnych źródeł utrzymania (livelihood) oraz uruchomienie drugiej studni napędzanej panelami słonecznymi, co wymaga specjalistycznych filtrów i nakładów finansowych.
Film dokumentalny to budujący obraz o tym, jak wielka siła drzemie w Bożym Miłosierdziu i międzyludzkiej solidarności. Twórcy serdecznie zapraszają na seans, który udowadnia, że z największej tragedii – przy wsparciu ludzi dobrej woli – może narodzić się pełne pasji i nadziei życie.
Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich to organizacja działająca przy Zgromadzeniu Księży Marianów. Jak sami o sobie piszą, ich celem jest: ewangelizacja i pomoc najbardziej potrzebującym; wsparcie duchowe osób świeckich; modlitwa w powierzonych im intencjach. Budują kościoły, kaplice, szkoły, przedszkola i studnie w krajach misyjnych. Wspierają rodziny cierpiące z powodu wojen, konfliktów zbrojnych i klęsk żywiołowych. Dożywiają oraz edukują dzieci i młodzież w krajach misyjnych.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

Bp Wołkowicz: nawet gdyby na to dobro nikt nie odpowiedział, warto być dobrym
Peru: krzyże zamiast huacas i apu [MISYJNE DROGI]
Kard. Ryś podczas obchodów jubileuszu Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II: Karol Wojtyła był ojcem i synem Soboru





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny