kard. Robert Prevost, fot. z arch. Arzobispado de Ayacucho

„Zostawił pierwszy rząd starszym i chorym”. Piękne wspomnienie o bp. Robercie Prevoście z Chiclayo

Słuchał wszystkich, nawet tych, którzy myśleli inaczej. Pewnego dnia zostawił pierwszy rząd starszym i chorym, a sam usiadł na podłodze z tyłu sali – tak biskupa Chiclayo Roberta Prevosta, obecnego papieża Leona XIV, wspomina ks. David Farfán Guerrero z sanktuarium św. Turybiusza z Mogrovejo w Zaña. W sobotę, 14 listopada, Leon XIV zamknie tam Rok Jubileuszowy poświęcony świątobliwemu arcybiskupowi Limy w trzechsetną rocznicę jego kanonizacji.

„Kiedy myślę o Leonie XIV, pierwszą rzeczą, jaka przychodzi mi na myśl, jest człowiek, który potrafi słuchać. Gdy był biskupem Chiclayo, była to jedna z jego cech najlepiej znanych całemu duchowieństwu: nasz pasterz zawsze nas słuchał. Jest człowiekiem, który potrafi słuchać, wysłuchać i rozmawiać – nawet z tymi, którzy myślą inaczej. Nie jest kimś, kto, zanim zacznie mówić, ma gotową odpowiedź dla tych, którzy proszą o rozmowę. Szuka w tym woli Bożej, z pomocą Ducha Świętego” – zaznacza duchowny, który siedem lat jego pracy duszpasterskiej w diecezji Chiclayo opisał w książce „Ślady pasterza”.

>>> Ogromne zainteresowanie mediów wyjątkową podróżą papieża Leona XIV

Przywołał epizod, który pozostał w jego sercu. „Zostałem kiedyś zaproszony na spotkanie formacyjne dla świeckich. Przybyłem i, jak to zwykle bywa, zawsze było wolne miejsce z przodu dla księży. Zazwyczaj biskup siedział tam, przed mówcą. Ale tym razem byłem zaskoczony: zobaczyłem mojego biskupa Roberta Prevosta siedzącego na podłodze, z tyłu sali. Wszyscy ludzie, zwłaszcza świeccy, starsi i chorzy, siedzieli z przodu. Ustąpił miejsca tym, którzy najbardziej go potrzebowali” – opowiada ks. Farfán.

Dodaje, że bp Prevost miał wówczas przy sobie „kolorową torebkę, prawdopodobnie z Cusco, w południowym Peru, i siedząc, trzymał ją mocno w ramionach”. Był to „bardzo piękny znak peruwiańskiej rzeczywistości: w takich torebkach chowamy Biblię i wszystko, czego potrzebujemy, idąc na spotkanie”.

Proboszcz z Zaña nazywa swego dawnego biskupa pasterzem „z wielką wrażliwością społeczną”. Przypomina, jak bp Prevost pomógł mu w realizacji projektu edukacyjnego – szkoły św. Mikołaja z Tolentino, którą ks. Farfán założył. „We dwóch zrealizowaliśmy ten projekt, a teraz, po dziesięciu latach, wróci i będzie mógł zobaczyć wszystko, co zbudowaliśmy, a przede wszystkim, jak dzieci wyrosły w tak ubogim środowisku, ale mając przed sobą przyszłość dzięki edukacji” – podkreśla peruwiański duchowny.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze