fot. PAP/Piotr Nowak
Abp Galbas: Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi
Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, ale także nikogo nie ogłasza potępionym – powiedział abp Adrian Galbas. W Dzień Zaduszny poprowadził on procesję żałobną i odprawił mszę św. w archikatedrze warszawskiej za zmarłych duchownych, rządzących, ludzi kultury i nauki.
W poniedziałek, 2 listopada metropolita warszawski poprowadził procesję żałobną do krypt bazyliki archikatedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie, gdzie modlił się przy grobach zmarłych arcybiskupów, prezydentów, książąt mazowieckich, ludzi kultury i wszystkich zmarłych. Zgodnie z tradycją, modlitwie towarzyszyło Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu Chóru i Orkiestry Polskiej Opery Królewskiej.
W homilii abp Adrian Galbas powiedział, że Kościół wierzy w istnienie piekła, dlatego, że mówi o nim Pismo Święte oraz sam Zbawiciel.
Wyjaśnił, że „piekło nie jest miejscem przygotowanym przez Boga dla nieposłusznych, ale jest raczej straszną możliwością ludzkiej wolności: możliwością odrzucenia Boga i odmowy wejścia w zjednoczenie z Nim”.
>>> Wszystkich Świętych a Zaduszki – czym różnią się 1 i 2 listopada?
Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że grzech w chrześcijaństwie nie jest kwestią przekroczenie normy, ale zamknięciem się na relację z Bogiem i koncentracją na sobie.
Przyznał, że „ludzkie decyzje są uwikłane w niewiedzę, lęk, słabość, presję, przyzwyczajenia, zranienia, czy uzależnienia”, dlatego jak zauważył, „chrześcijańska tradycja zawsze pytała nie tylko o obiektywny ciężar czynu, lecz także o stopień odpowiedzialności człowieka”.
– Piekło można dziś opisywać jako ostateczną samotność. Nie samotność kogoś, kogo wszyscy opuścili, ale samotność, w której ktoś odrzucił wszystkich, samotność zamkniętą od środka – powiedział duchowny.

Metropolita warszawski podkreślił, że „Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, a jednocześnie zdradą nadziei byłoby, gdybyśmy tego nie pragnęli”.
Zaznaczył, że Kościół, „nigdy nie wskazuje potępionych; nigdy nie ogłasza, że ktoś na pewno znajduje się w piekle”.
– Nawet wobec ludzi odpowiedzialnych za ogromne zło, za największe zbrodnie, sąd pozostawiamy Bogu – powiedział hierarcha.
– Nikt nie zna do końca ludzkiego wnętrza, stopnia czyjejś odpowiedzialności, ostatnich decyzji, ani tego, co może dokonać się między Bogiem i człowiekiem w tym granicznym momencie życia – zauważył abp Galbas.
– Nie życzmy nikomu, by go piekło pochłonęło, by poszedł do diabła, lub, by go wzięli wszyscy diabli; Nie straszmy dzieci, że jak będą niegrzeczne, to pójdą do piekła, nikogo nie przeklinajmy i najważniejsze: tak konstruujmy swoje relacje z innymi, by, nikt, nigdy, przenigdy, nie powiedział nam: wolałbym raczej być w piekle, niż być z tobą – zaapelował metropolita warszawski.
Mszę poprzedziła procesję do czterech stacji. Przy pierwszej z nich – naprzeciwko kapicy literackiej przy tablicy upamiętniającej bitwy I wojny światowej, uczestnicy modlili się za ojczyznę, wszystkich uczestników walk o niepodległość Polski i innych narodów.

Wspomniano Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych gen. Kazimierza Sosnowskiego oraz wszystkich poległych i pomordowanych w walce o wolność naszej ojczyzny żołnierzy I i II wojny światowej prosząc, „aby Pan wynagrodził ich cierpienia i śmierć życiem wiecznym”. Polecano Bogu także poległych w powstaniach narodowych, uczestników walk w oblężonej Warszawy i powstańców warszawskich.
Przy drugiej stacji, przy sarkofagu książąt mazowieckich, modlono się za wszystkich zmarłych, zwłaszcza – wiernych archidiecezji warszawskiej. Z kolei przy trzeciej stacji, przy sarkofagu kard. Augusta Hlonda i tablicach upamiętniających arcybiskupów warszawskich polecano zmarłych papieży, biskupów archidiecezji warszawskiej.
>>> Dzień Zaduszny – skąd się wziął i kogo dziś wspominamy?
Czwarta stacji miała miejsce w podziemiach świątyni przy grobie kard. Józefa Glempa. Uczestnicy procesji modlili się za spoczywających w podziemiach bazyliki m.in. książąt mazowieckich, królów Polski oraz Prezydentów RP.
Nabożeństwo zwieńczył śpiew Salve Regina (łac. „Witaj Królowo” lub „Cześć Królowej”).
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Z Chile do Anglii. Po 28 latach pieszej wędrówki brytyjski podróżnik wrócił do domu
Dzień Zaduszny w katedrze gnieźnieńskiej – zmartwychwstanie jest ostatnim słowem o człowieku
W tym miejscu można pomodlić się za tych, którzy zginęli w górach. Niezwykłe miejsce w polskich Karkonoszach





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny