fot. wikipedia.org

Beatyfikacja rodziców Jana Pawła II. Czy proces ruszy w 100-lecie jego narodzin?

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Proces beatyfikacyjny rodziców papieża – Karola Wojtyły seniora i Emilii z Kaczorowskich – mógłby ruszyć w setną rocznicę jego urodzin – w maju przyszłego roku. Oczywiście, jeśli Stolica Apostolska wyrazi zgodę na jego rozpoczęcie – zastrzega delegat arcybiskupa krakowskiego ds. kanonizacji ks. dr Andrzej Scąber.

Zgodę taką (nihil obstat) wyraziła już na październikowym 384. Zebraniu Plenarnym Konferencja Episkopatu Polski. To podstawa do starań o pozwolenie Stolicy Apostolskiej. Delegat arcybiskupa krakowskiego ds. kanonizacji ks. dr Andrzej Scąber zaznaczył, że będzie to jeden z trudniejszych procesów, bo od śmierci rodziców papieża upłynęło wiele lat i trudno będzie dotrzeć do naocznych świadków, którzy mogą zaświadczyć o ich świętości.

Opinia o świętości Wojtyłów jest bardzo silna

– Można zadać pytanie, dlaczego proces jest podejmowany tak późno. Niewątpliwie Janowi Pawłowi II było niezręcznie to robić i być sędzią niejako we własnej sprawie – mówił ks. dr Scąber. – Dom rodzinny jest fundamentem, który kształtuje nasze postawy. Opinia o świętości rodziców Jana Pawła II istnieje w archidiecezji, ale jeszcze mocniejsza jest poza nią, m.in. w środowiskach polonijnych – dodał.

>>> Jest zgoda na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego rodziców Jana Pawła II

Ze względu na miejsce śmierci kandydatów na ołtarze proces będzie prowadziła archidiecezja krakowska, a postulatorem został kard. Stanisław Dziwisz – najbliższy współpracownik Jana Pawła II. Od jesieni zeszłego roku pracowała już komisja historyczna.

– Im człowiek jest starszy, tym częściej wraca do domu rodzinnego, do korzeni. Karol Wojtyła nigdy nie mógł przypuszczać, że zostanie papieżem, ale bardzo ważne było to, co wyniósł z domu rodzinnego, a były to: modlitwa, dyscyplina, otwarcie na drugiego człowieka i inne środowiska. To wszystko go tworzyło i sprawiło, że był taki a nie inny już jako ksiądz – mówił ks. dr Scąber.

Jeśli Stolicy Apostolska zgodzi się na rozpoczęcie procesu, dwa osobne trybunały będą prowadzić dwa postępowania: jedno dotyczące Emilii, drugiej Karola Wojtyły seniora.

– Oczywiście wątek życie małżeńskiego będzie się w tych postępowaniach nakładał i przenikał – zaznaczył ks. Scąber. Wyjaśnił, że w przypadku procesów wyznawców nie ma możliwości prowadzenia jednego zbiorowego postępowania.

– Po otrzymaniu zgody Stolicy Apostolskiej i ukonstytuowaniu się trybunałów będą przesłuchiwani świadkowie, przy czym świadków naocznych z przyczyn oczywistych będzie niewielu – zaznaczył delegat arcybiskupa krakowskiego ds. kanonizacji.

Papieskie homilie źródłem w procesie

Podczas procesu badane będą wystąpienia Jana Pawła II, w których nawiązywał do domu rodzinnego, m.in. jego homilie dotyczące życia małżeńskiego i rodzinnego czy wystąpienie w rodzinnych Wadowicach w 1999 r. – Jan Paweł II będzie poprzez swoje teksty jakby jednym ze świadków tego procesu – mówił ks. dr Scąber.

Zebrane zeznania i dokumenty zostaną przetłumaczone na język włoski i przekazane watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która oceni, czy proces na szczeblu diecezjalnym został przeprowadzony prawidłowo. Dopiero wtedy wyznaczony będzie postulator, który pod okiem relatora wyznaczonego przez Kongregację zajmie się opracowaniem tzw. positio, czyli dokumentacji będącej podstawą dalszych prac, a więc dyskusji na temat heroiczności cnót rodziców papieża.

Grobowiec rodzinny Wojtyłów

Aby rodzice papieża mogli być w końcu ogłoszeni błogosławionymi, musi zostać przeprowadzone osobne postępowanie dotyczące cudu za sprawą Karola lub Emilii Wojtyły. Na szczeblu diecezjalnym proces może rozpocząć się w maju 2020 r. w setną rocznicę urodzin Karola Wojtyły i potrwa ok. 2-3 lat.

>>> Franciszek: Jan Paweł II pozostawił niezatarty ślad w Kościele i społeczeństwie 

Emilia (1884-1929) wywodziła się ze skromnej rodziny rzemieślniczej. Karol Wojtyła (1879-1941) był zawodowym żołnierzem. Pobrali się w 1906 r. i mieli troje dzieci. Najstarszy syn Edmund został lekarzem i zmarł w wieku zaledwie 26 lat, po zarażeniu się szkarlatyną w bielskim szpitalu od chorych, którym spieszył z pomocą. Drugie dziecko, córeczka Olga, zmarła wkrótce po narodzinach. Młodszy syn, Karol, został papieżem i świętym Kościoła katolickiego.

Matka papieża zmarła, gdy Karol miał zaledwie 9 lat. Ojciec umarł podczas okupacji niemieckiej w Krakowie, w 1941 roku. Grobowiec rodzinny Wojtyłów i Kaczorowskich znajduje się w wojskowej części cmentarza Rakowickiego w Krakowie. 

Zobacz także
Wasze komentarze