fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Kościół–UFO w Tychach i niedokończona wizja Jerzego Nowosielskiego [FOTOREPORTAŻ]

Na obrzeżach Tychów stoi Kościół Ducha Świętego – jedna z najbardziej rozpoznawalnych realizacji współczesnej architektury sakralnej w Polsce. Ze względu na oryginalny kształt niektórzy nazywają go „kościołem-UFO”. Wnętrze wykonane przez Jerzego Nowosielskiego do dziś budzi zainteresowanie, również z powodu niedokończonego charakteru artystycznej koncepcji.

W Tychach do końca lat 70. niełatwo było budować kościoły. Miasto rosło szybko, na obrzeżach wyrastały kolejne osiedla z wielkiej płyty. W tej przestrzeni religia miała pozostać na marginesie, a jednak właśnie wtedy zaczęła się historia świątyni, która dziś uchodzi za perłę architektury.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Czas socrealizmu

Rok 1976 przyniósł napięcia społeczne i protesty robotnicze, znane jako wydarzenia radomskie. W ich konsekwencji wydano zgodę na budowę świątyni w Tychach, ale w dzielnicy Żwaków, która stanowiła ówczesne peryferie miasta. Nadal zresztą jest znacznie oddalona od miejsc, w których toczy się główne życie miasta. Zezwolenie wydano 20 lipca 1976 roku, a prace ruszyły dwa lata później, 9 maja 1978 roku.

Projekt powierzono młodemu architektowi, który nie zamierzał wpisywać się w istniejące schematy. Stanisław Niemczyk miał już doświadczenie projektowania w Tychach, ale tym razem postawił na formę, która od początku budziła skrajne emocje. Budowa kościoła trwała cztery lata. Konsekrowano go 11 września 1982 roku – w czasie, gdy w Polsce panował już stan wojenny.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

UFO czy namiot?

Bryła kościoła z wielu powodów nie przypomina klasycznej świątyni – pierwszym z nich jest kształt. Potężny dach, opadający niemal do ziemi, sprawia, że niektórym na myśl przychodzi… UFO. Według zamysłu architektonicznego Kościół pw. św. Ducha Świętego jest jak namiot.

>>> Sztuka sakralna prowadzi do Boga 

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Stanisław Niemczyk świadomie sięgnął do symboliki biblijnej. Namiot – pierwsze miejsce obecności Boga pośród Izraela. Wędrowna świątynia, znak bliskości, ale w tej formie można dostrzec także echo drewnianych kościołów z południowej Polski, a nawet – jak twierdzą niektórzy – śląskiej hałdy czy pradawnego kurhanu.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Wnętrze bez obrazów

Podobnie jak ikon chrześcijańskich się nie maluje, a się je pisze, tak też tę wyjątkową przestrzeń sakralną się nie tyle ogląda, ale się ją czyta. Po wejściu do środka trudno nie zatrzymać wzroku na ścianach. Zamiast tradycyjnych obrazów kościół wypełniają nasycone barwami, „żywe” malowidła przypominające ikony pisane na drewnie. Ich autorem jest Jerzy Nowosielski, jeden z najwybitniejszych artystów powojennej Polski. Malował bezpośrednio na deskach, które wyściełają wnętrze.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Każdy element w kościele – od ołtarza po żyrandole w kształcie odwróconej menory – został zaprojektowany jako część jednej opowieści. Ta wizja nie została jednak w pełni zrealizowana. Jerzy Nowosielski nie ukończył wszystkich planowanych polichromii.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Symboliczny układ świątyni

Kościół powstał na planie centralnym, co nawiązuje do zmian liturgicznych zapoczątkowanych przez Sobór Watykański II. Nie ma tak wyrazistego rozdzielenia na strefę sacrum i profanum, choć linię tę zaznacza prezbiterium z ołtarzem, który znajduje się na środku, wierni zaś skupieni są wokół ołtarza.

Krzyż pojawia się wszędzie – w posadzce, w ścianach, w oknach, nawet w ogrodzeniu. Klamki mają kształt gołębicy. Światło wpada przez świetlik w dachu i spływa w dół, aż do kaplicy w podziemiach – symbolicznie światło z góry przechodzi przez całą przestrzeń, aż do fundamentów.

Cztery krzyże na dachu miały być kiedyś pomalowane na kolory symbolizujące rasy ludzkie. Pomysł pozostał niezrealizowany, ale jego sens – jedność Kościoła – wciąż pozostaje czytelny, podobnie jak wiele innych elementów i detali, które warto zaobserwować samemu na żywo i przez czytanie ikon włączyć się w kontemplację.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
Galeria (2 zdjęcia)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze