Fot. screen z materiału TVP VOD

Miś Uszatek i Colargol są dowodami w śledztwie

Prokuratura i policja z Łodzi pokazały w środę odzyskane lalki służące do produkcji bajek w łódzkim „Se-ma-forze”. Zawłaszczone figurki bohaterów, m.in. „Miś Uszatek” i „Miś Colargol” oraz elementy scenografii do kultowych bajek znaleziono w Warszawie, spakowane w 20 pudłach.

Prokuratura i policja z Łodzi pokazały w środę w centrum kultury EC1 historyczne lalki służące do produkcji kultowych bajek powstających w łódzkim „Se-ma-forze”. Eksponaty są dowodami w śledztwie, a udało się je odzyskać w grudniu ub. roku. W trakcie postępowania odzyskano 20 pudeł z zawłaszczonymi lalkami i scenografią do produkcji filmowej. Były zmagazynowane w Warszawie.

Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi powiedział, że śledztwo, którego elementem były eksponaty do produkcji filmowej obejmuje szereg przestępstw gospodarczych, jakich miały dopuścić się osoby zarządzające Fundacją Filmową „Se-ma-for” z siedzibą w Łodzi oraz spółką „Se-Ma-For” Produkcja Filmowa Sp. z o.o. w latach 2016-2019.

Fot. screen z materiały yt Bajeczki Kaylee

W postępowaniu o spłatę długów przez „Se-ma-fora”, sąd wydał nakaz egzekucji komorniczej, ale – co wyjaśnia prokurator, do takiej egzekucji nie doszło ze względu na działanie dłużnika.

Prokurator Jasiak wyjaśnił, że pomiędzy osobami zarządzającymi oboma podmiotami spod szyldu „Se-ma-fora” doszło do zawarcia fikcyjnych umów pożyczek i tak wykreowane zadłużenie stało się następnie podstawą do przejęcia w niewyjaśnionych okolicznościach historycznych eksponatów, w tym lalek z seriali „Miś Coralgol”, „Miś Uszatek”, „Parauszek i przyjaciele”, „Piotruś i Wilk” oraz „Tajemnica kwiatu paproci”.

– Wobec podejrzewanego w tym śledztwie prezesa spółki Luca T. wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów udaremniania wykonania orzeczenia organu państwowego (egzekucji komorniczej) poprzez ukrywanie bądź usuwanie składników majątku. Według naszych informacji podejrzany przebywa w Chinach, a biorąc pod uwagę stosunki międzynarodowe, wykonanie z nim czynności jest obecnie niemożliwe – powiedział prokurator Jasiak.

Dodał, że niemożność wykonania czynności procesowych z podejrzanym nie powoduje, że prokuratura nie będzie wykonywać innych czynności związanych m.in. z ustaleniem statusu zawłaszczonych eksponatów z bajek.

– Mam nadzieję, że wszystkie kwestie formalno-prawne uda się rozwiązać jak najszybciej, by można było te przedmioty, dotychczas dowody w śledztwie, przekazać osobie zaufanej – powiedział Jasiak podczas konferencji prasowej.

>>> Kamizelka ocalałej z Titanica sprzedana za blisko milion dolarów

Osobą zaufaną w sensie prawnym mogłoby być Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi. Monika Głowacka, zastępczyni dyrektora EC1 do spraw NCKF złożyła deklarację, że instytucja jest gotowa, by przejąć lalki.

– Bardzo byśmy chcieli, żeby kolejne eksponaty trafiły do NCKF, żebyśmy mogli zbudować z nich dedykowaną „Se-ma-forowi” wystawę – powiedziała Głowacka.

Dodała, że Studio Filmowe „Se-ma-for”- Studio Małych Form, bo taka była jego pełna nazwa, powstało w 1947 roku. Stworzono w nim ponad 1400 odcinków kultowych seriali, na których wychowywały się polskie dzieci, m.in. „Miś Uszatek”, „Colargol”, „Plastusiowy Pamiętnik”, „Przygód kilka Wróbla Ćwirka”.

W „Se-ma-forze”. powstały także dwa oscarowe tytuły, czyli „Tango” Zbigniewa Rybczyńskiego (pierwszy Oscar dla polskiej kinematografii w 1983 r.) i „Piotruś i Wilk” w reżyserii Susie Templeton (Oscar w 2008 r.).

Prokurator Jasiak, zastrzegając, że śledztwo jest w toku, powiedział, że zanim prokuratura podejmie decyzje o przekazaniu eksponatów do NCKF, musi rozwiązać wszystkie wątpliwości prawne.

– Musimy pamiętać, że mamy orzeczenie sądu i egzekucję komorniczą w tej sprawie. Są wierzyciele, którzy oczekują na zaspokojenie swoich roszczeń. W związku z tym musimy w bardzo szczegółowy sposób ustalić, czy te składniki majątku, mogą stanowić przedmiot tego zabezpieczenia. Dopiero kiedy to ustalimy, będziemy mogli wydać decyzje procesowe o przekazaniu eksponatów do muzeum – powiedział Jasiak.

Wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka podziękowała policji i prokuraturze za odzyskanie spuścizny po Studio Se-ma-for, a chwilę, kiedy kultowe lalki opuściły zapieczętowane przez policje pudła nazwała chwilą ważną dla historii Łodzi Filmowej.

– Bajki tworzone w Studio „Se-ma-for” były znane również za granicą, więc to historia bardzo ważna dla dziedzictwa naszego miasta. Marzeniem władz miasta i wszystkich ludzi związanych z filmem jest to, żeby Łodzianie i turyści mogli oglądać te rekwizyty w Łodzi – powiedziała Moskwa-Wodnicka. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze