EPA/JOSE MENDEZ Dostawca: PAP/EPA.

Mistrzostwa Świata 2026: co czwarty piłkarz nie reprezentuje kraju, w którym się urodziło

Aż 289 piłkarzy w mistrzostwach świata nie reprezentuje kraju, w którym się urodziło. To 25 procent ze wszystkich 1248 zgłoszonych do turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku. Nigdy wcześniej w historii mundialu ten odsetek nie był tak znaczący.

Piłkarze urodzeni za granicą stanowią większość w ośmiu z 48 drużyn. Najwięcej naturalizowanych graczy, bo 96 proc., jest w debiutującej w mundialu drużynie z Curacao, czyli autonomicznego kraju, który wchodzi w skład Królestwa Niderlandów. Tylko jeden z 26 zawodników w mundialowej kadrze urodził się na karaibskiej wyspie, pozostali pochodzą z Holandii.

Większość naturalizowanych graczy znaleźć też można w drużynie z Demokratycznej Republiki Konga (85 proc.) i Maroka (73 proc.). Migracje społeczne są częścią historii piłkarskich mistrzostw świata od samego początku. Już w trzeciej edycji turnieju – w 1938 roku we Francji – 12 proc. zawodników reprezentowało inny kraj niż ten, w którym się urodzili.

EPA/JOSE MENDEZ
Dostawca: PAP/EPA.

Choć zjawisko było powszechne, FIFA dopiero w 1962 roku wprowadziła przepisy regulujące uprawnienia piłkarzy do gry w drużynach narodowych. Wcześniej zdarzało się, że zawodnicy grali nawet na mistrzostwach świata w różnych reprezentacjach. Tacy piłkarze, jak Louis Monti i Attilio Demaria w 1930 roku byli wicemistrzami świata w barwach Argentyny, a w 1934 roku mistrzami z reprezentacją Włoch.

Kapitan węgierskiej „złotej jedenastki” Ferenc Puskas, wicemistrz świata z 1954 roku, podczas mundialu w Chile w 1962 roku występował w reprezentacji Hiszpanii, zaś Jose Altafini w 1958 roku reprezentował mistrza świata – Brazylię, a w 1962 grał w reprezentacji Italii.

Ben Brindle, badacz migracji na Uniwersytecie Oxfordzkim, w artykule opublikowanym na portalu The Conversation, zwrócił uwagę, że skład reprezentacji Francji czy drużyn brytyjskich odzwierciedla procesy kolonialne i postkolonialne. Naukowiec zauważył, że w kadrze reprezentacji Anglii co najmniej dziewięciu zawodników ma minimum jednego rodzica urodzonego za granicą. Większość piłkarzy ma korzenia w krajach, które były brytyjskimi koloniami w Afryce i na Karaibach. Odzwierciedla to procesy migracyjne, które zaszły po II wojnie światowej.

„Jednocześnie 24 zawodników urodzonych w Anglii zostało powołanych do innych zespołów na mistrzostwa świata. W tym pięciu reprezentuje Szkocję, a 19 gra w krajach spoza Wysp Brytyjskich, m.in. w USA, Nowej Zelandii i Ghanie” – analizował Brindle.

EPA/MARIO GUZMAN
Dostawca: PAP/EPA.

Naukowiec przywołał wyniki badań z 2022 roku z Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie, gdzie przeanalizowano składy drużyn biorących udział w piłkarskich MŚ w latach 1970–2018. Stwierdzono, że drużyny z większą liczbą zawodników urodzonych za granicą zaszły w turnieju dalej. Według statystki, każdy dodatkowy piłkarz spoza danego kraju wydłużał czas obecności drużyny w rozgrywkach, przekładając się na rozegranie średnio o 0,15 spotkania więcej.

Brindle wskazał, że co najmniej dwa czynniki mają wpływ na te wyniki. „Po pierwsze, migracja może poszerzyć pulę zawodników dostępnych dla reprezentacji. (…) Po drugie, migracja może zwiększyć różnorodność umiejętności danej drużyny” – wyjaśnił.

Jednocześnie ekspert zastrzegł, że naturalizowani zawodnicy w kadrze nie gwarantują zwycięstwa. Przypomniał, że Argentyna wygrała mistrzostwa świata w piłce nożnej w 2022 r. bez ani jednego zawodnika urodzonego za granicą. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze