o. Wiesław Dawidowski, fot. PAP/Leszek Szymański
Ojciec Wiesław Dawidowski OSA: Leon XIV kieruje się intuicjami św. Augustyna [ROZMOWA]
Mija pierwszy rok pontyfikatu Leona XIV, augustianina. W tym czasie Ojciec Święty pielgrzymował m.in. do Afryki i Monako. W Watykanie przyjął przedstawicieli wielu krajów, w rozmowach z nimi apelował o podejmowanie wysiłków w celu budowania trwałego i sprawiedliwego pokoju. Z augustianinem, ojcem Wiesławem Dawidowskim, rozmawiamy o tym, co było istotą tych ostatnich 12 miesięcy i jakie momenty były w tym czasie kluczowe. – Leon XIV zaskoczył mnie tym, jak pozytywnie zachował się wobec oskarżeń wywołanych przez prezydenta USA. W konflikcie sprowokowanym przez Donalda Trumpa papież wykazał się trzeźwym osądem sytuacji i spokojem – mówi polski augustianin.
Maciej Kluczka (misyjne.pl): Porozmawiajmy o Ojca zakonnym współbracie, Leonie XIV. To pierwszy papież augustianin. Dziś przypada pierwsza rocznica jego wyboru, za nami więc rok pontyfikatu. Czy w tym czasie czymś Ojca zaskoczył, zdziwił?
Wiesław Dawidowski, OSA (augustianin, doktor teologii fundamentalnej, publicysta): – Jeśli chodzi o podejście do tematów teologicznych czy doktrynalnych, to mnie nie zaskoczył. Nie zaskoczył mnie też, jeśli chodzi o kierunki duszpasterskie, a mam tu na myśli otwarcie na misje, otwarcie na kontynent afrykański, bo tak postrzegam jego ostatnią pielgrzymkę. Zgodnie z przewidywaniami, kontynuował tematy podjęte przez papieża Franciszka. Leon XIV wydał adhortację Dilexi te („Umiłowałem cię”), przygotowaną jeszcze przez jego poprzednika. Pojechał też do Turcji, a ta pielgrzymka była zaplanowana jeszcze za pontyfikatu Franciszka. Mogę więc – nieco z uśmiechem – powiedzieć, że trafnie przewidzieliśmy pierwsze miesiące Leona XIV w książce „Leon XIV. Papież na niespokojne czasy” opublikowanej razem z Damianem Jankowskim. Na pewno papież zaskoczył mnie tym, jak pozytywnie zachował się wobec emocji i oskarżeń wywołanych przez prezydenta USA. W konflikcie sprowokowanym przez Donalda Trumpa papież zachował się naprawdę wyjątkowo. Wykazał się trzeźwym osądem sytuacji i spokojem. Dzięki temu nie dał się wciągnąć w kolejne prowokacje prezydenta Trumpa.
Zobacz też >>> Siła spokoju Leona XIV i algorytmy Donalda Trumpa [KOMENTARZ]

Przypomnijmy, Donald Trump pozwolił sobie na stwierdzenie, że „papież Leon jest słaby i fatalny”. Ten spokój to cecha, z której Leon XIV był znany jeszcze w zakonie augustianów?
– Tak. Tak więc pod tym względem też mnie nie zaskoczył… (śmiech). To jest taka metoda Roberta Prevosta, metoda udzielania spokojnej, ale stanowczej odpowiedzi. Doceniam to, jak minął pierwszy rok pontyfikatu. To na pewno nie był łatwy czas, to czas „okopywania terenu”, „budowania pozycji”, także w Kurii Rzymskiej. To nie są łatwe sprawy. Minione 12 miesięcy były więc pierwszą odsłoną pontyfikatu. Przed nami kolejne.
Leon XIV jest orędownikiem pokoju. „Niech pokój będzie z wami wszystkimi, najdrożsi bracia i siostry” – powiedział tuż po wyborze na Stolicę Piotrową, z balkonu Bazyliki Watykańskiej, 8 maja 2025 roku. O pokoju mówi niemal w każdym swoim publicznym wystąpieniu. 11 kwietnia Leon XIV zaprosił wiernych na czuwanie modlitewne w intencji pokoju, a dzień później – w Niedzielę Palmową – mówił: „Bóg nie słucha modlitwy tych, którzy prowadzą wojnę”. Myśli też o przyszłości i o wyzwaniach, które stoją przed ludzkością. Pierwsza encyklika Leona XIV ma dotyczyć sztucznej inteligencji.
– Zgadza się. Ja poznałem Leona XIV, ojca Roberta Prevosta, gdy był przełożonym generalnym naszego zakonu. Już wtedy widziałem, że jest zaznajomiony z nowymi technologiami. Swoją wiedzą na ten temat potrafił zaskoczyć nawet młodszych braci zakonnych. Świat informatyki i nowych technologii nie jest mu obcy. Już wybór papieskiego imienia – imienia Leon – pokazywał, na czym skupiać się będzie w swoim pontyfikacie. Poprzedni papież Leon (Leon XIII) dużo mówił o sprawach społecznych, bo sprawował pontyfikat w dobie intensywnej rewolucji przemysłowej. Był autorem encykliki Rerum novarum, która poruszała tematykę społeczno-ekonomiczną, opowiadając się za uczciwą płacą, prawami pracowników. Ciekawe więc, jak Leon XIV ujmie kwestie społeczne, praw człowieka, w odniesieniu do rozwoju sztucznej inteligencji.

Najnowszy czas Kościoła katolickiego to czas papieży – zakonników. Poprzedni papież – Franciszek – był jezuitą. Obecnie głową Kościoła katolickiego jest augustianin. Motto Waszego zakonu to Anima una et cor unum in Deum („Jedna dusza i jedno serce skierowane ku Bogu”). Z kolei słowa: „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie” to jeden z najbardziej znanych cytatów świętego Augustyna. Na czym polega charyzmat Waszego zakonu? Czy ten charyzmat przejawia się już pontyfikacie papieża Leona?
– Rys augustiański jest widoczny właściwie w każdym kazaniu i w każdym publicznym wystąpieniu Leona XIV. Papież wielokrotnie odwołuje się do autorytetu św. Augustyna. Augustyn również żył w czasach przełomowych – to wtedy do annałów historii przeszła starożytność, a rozpoczynało się średniowiecze. Wtedy też rozpoczynał się kres Imperium Rzymskiego, zaczęły się wędrówki ludów, rozpoczęły się wojny w różnych regionach świata. W tamtej historii można widzieć wiele odniesień do tego, z czym świat mierzy się dzisiaj. Papież na pewno też kieruje się tymi intuicjami.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Zakon, z którego pochodzi papież Leon XIV. Kim są augustianie i augustianki?
Ks. prof. Andrzej Kobyliński: Leon XIV realizuje model Kościoła, który prowadzi do anglikanizacji
Już nie jest „nowy”. Już jest „nasz” [KOMENTARZ]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny