fot. EPA/REMO CASILLI / POOL

Papież: chrześcijanie nie są wolni od grzechu obojętności wobec migrantów

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Także chrześcijanie nie są „odporni na grzech” niesprawiedliwości i obojętności wobec wołania innych – powiedział papież Franciszek podczas mszy w Watykanie w środę, w siódmą rocznicę swej wizyty na włoskiej wyspie Lampedusa, symbolu kryzysu migracyjnego.

– Kultura dobrobytu, która skłania nas do myślenia o sobie samych, czyni nas obojętnymi wobec wołania innych, sprawia, że żyjemy w bańkach mydlanych, które są ładne, ale są niczym, są iluzją czegoś daremnego, tymczasowego, co prowadzi do obojętności wobec innych, do globalizacji obojętności – mówił papież w homilii w kaplicy Domu Świętej Marty.

– Spotkanie z drugą osobą jest też spotkaniem z Chrystusem. On sam to powiedział. To on puka do naszych drzwi wygłodzony, spragniony, jako przybysz, obnażony, chory, uwięziony, prosząc o spotkanie i pomoc, prosząc o możliwość zejścia na ląd – podkreślił.

>>> Lampedusa: modlitwa za migrantów, którzy utonęli w Morzu Śródziemnym

– A jeśli mamy nadal jakieś wątpliwości, oto jasne słowa: „Zaprawdę powiadam wam: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”- dodał Franciszek, przywołując słowa Jezusa z Ewangelii świętego Mateusza.

EPA/ELIO DESIDERIO

– Wszystko, co uczyniliście, na dobre i na złe. To przypomnienie jest dzisiaj paląco aktualne. Powinniśmy używać go jako podstawowego punktu naszego codziennego rachunku sumienia – zaznaczył.

Papież przywołał sytuację w Libii, gdzie migranci przetrzymywani są w obozach i poddawani torturowani. Tam jest „piekło”, „a nam dają destylowaną wersję” tego, co się dzieje – ocenił.

Wspominał, że podczas pobytu na Lampedusie rozmawiał z jednym z migrantów, który przez tłumacza opowiadał mu o swych cierpieniach i o przemocy, jakiej doświadczył w drodze do Europy. Jak zaznaczył papież, dopiero potem po powrocie do Watykanu dowiedział się, że tłumacz zrelacjonował mu jedną czwartą tej opowieści o torturach i dramatycznych doświadczeniach migranta.

Franciszek ocenił, że otrzymał „destylowaną” wersję tego, co przeszedł jego rozmówca z Afryki.

>>> Kard. Krajewski: można być pasjonatem spraw religijnych, a nie być blisko Boga

Modlił się, aby wierzący rozpoznali oblicze Jezusa „we wszystkich braciach i siostrach zmuszonych do ucieczki ze swych ziem z powodu tylu niesprawiedliwości, które nadal dotykają nasz świat”.

Wizyta na Lampedusie 8 lipca 2013 r. była pierwszą podróżą rozpoczętego cztery miesiące wcześniej pontyfikatu papieża Bergoglio.

W środowej mszy uczestniczyła niewielka grupa osób. To pracownicy sekcji migrantów i uchodźców w watykańskiej dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Zobacz także
Wasze komentarze