fot. EPA/MASSIMO PERCOSSI
Pianino, koty i dziecięce misie. Mniej znane fakty z życia Benedykta XVI
Joseph Ratzinger zapisał się w historii przede wszystkim jako wybitny teolog i jeden z najważniejszych intelektualistów współczesnego Kościoła. Poza pracą naukową i duszpasterską miał jednak także zainteresowania i zwyczaje, które pozwalają spojrzeć na niego z nieco innej strony.
Benedykt XVI był uzdolnionym pianistą i wielkim miłośnikiem muzyki klasycznej. Szczególnie cenił twórczość Wolfganga Amadeusza Mozarta, ale słuchał również dzieł Jana Sebastiana Bacha. Gra na pianinie była dla niego formą odpoczynku i towarzyszyła mu także podczas wakacyjnych pobytów w Castel Gandolfo.
Głos papieża znalazł się na wydanym w 2009 roku albumie „Alma Mater. Music from the Vatican”. Benedykt XVI recytował modlitwy i teksty maryjne w kilku językach, a jego głosowi towarzyszyły muzyka chóralna oraz współczesne kompozycje inspirowane tradycją Kościoła.
>>> Tribune Chrétienne: coraz bliżej procesu beatyfikacyjnego Benedykta XVI?
Mniej znana ciekawostka dotyczy dzieciństwa Josepha Ratzingera. Przyszły papież był dzieckiem dość słabym i często chorował. Według relacji biograficznych matka podarowała mu dwa własnoręcznie wykonane misie, do których był szczególnie przywiązany. Miał przechowywać je także w Watykanie.

Ratzinger słynął również z sympatii do kotów. Jeszcze jako kardynał miał dokarmiać wolno żyjące zwierzęta spotykane w pobliżu swojego rzymskiego mieszkania. Jego zamiłowanie do kotów stało się na tyle znane, że w 2007 roku wydano książkę dla dzieci „Joseph i Chico”, opowiadającą historię przyszłego papieża z perspektywy kota.
Papież był ponadto poliglotą. Jego językiem ojczystym był niemiecki, ale posługiwał się również włoskim, francuskim, angielskim i hiszpańskim. Znał portugalski oraz łacinę, która pozostawała ważnym językiem jego pracy teologicznej i posługi kościelnej.
Co ciekawe, Joseph Ratzinger nigdy nie nauczył się prowadzić samochodu i nie miał prawa jazdy. Choć przez dziesięciolecia odbywał liczne podróże, sam pozostawał pasażerem. Benedykt XVI bardzo lubił latać helikopterem, a niektórzy twierdzą nawet, że posiadał licencję pilota, czego jednak nie potwierdzono nigdy w oficjalnych źródłach.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Od Elby po Rzym – serca gotowe do służby
Nowy Targ: odpust ku czci św. Anny w kościele ufundowanym przez zbójników
Leon XIV na Dzień Dziadków i Osób Starszych: w każdym wieku można odkryć, że jesteśmy dziećmi Bożymi





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny