Fot. pixabay/dimitrisvetiskas1969

Nowy Targ: odpust ku czci św. Anny w kościele ufundowanym przez zbójników

W drewnianym, zabytkowym kościele św. Anny, który – jak głosi legenda – został ufundowany przez zbójników, społeczność Nowego Targu modliła się na uroczystościach odpustowych. Sumie przewodniczył ks. prof. Marek Kluz. – Św. Anna uczy nas łagodności, której tak nam teraz brakuje w rodzinach, życiu społecznym, politycznym – mówił duchowny.

Suma odpustowa miała miejsce przy ołtarzu polowym świątyni św. Anny na starym nowotarskim cmentarzu. Przewodniczył jej ks. prof. Marek Kluz. – Przychodzimy dzisiaj do św. Anny, by prosić o pokój w naszej ojczyźnie, naszych rodzinach, w miejscach pracy. Jednak pamiętajmy, że prawdziwy pokój jest bardzo blisko każdego z nas, bo on jest w naszych sercach. To nie inni mają coś zmieniać, to ja mam to uczynić, właśnie w swoim sercu – podkreślił ks. prof. Kluz.

Duchowny zauważył, że często niesienie pokoju drugiemu człowiekowi bywa bardzo trudne. – Poznałem kiedyś jedną z pań, która miała konflikt z sąsiadką, a była osobą wierzącą. Zachęciłem ją, by zaczęła od małych kroków w dążeniu do zgody. Mówiła zwykłe „dzień dobry”, potem zaczęły się rozmowy, aż nastąpiło pojednanie. Oczywiście, że nie wszystkie rany się zabliźniły, ale nastąpił pokój – wyjaśnił ks. prof. Kluz. – Pokój rodzi się wtedy, gdy serce przestaje żyć nienawiścią, a zaczyna żyć przebaczeniem. Jeśli w człowieku umiera przebaczenie, umiera miłość – dodał duchowny.

>>> Babcia Jezusa. Święta Anna w sztuce sakralnej 

Ks. prof. Marek Kluz zaznaczył, że nie może być tak w codziennym życiu jak śpiewa jeden z polskich piosenkarzy, że „mieszkamy w jednym domu, a łączy nas tylko jeden klucz”. – Św. Anno, ucz nas języka pokoju i umacniaj nasze serca. Starajmy się być narodem ewangelicznym, który nie będzie odpowiadał nienawiścią na nienawiść – zachęcił na koniec duchowny.

W uroczystej Mszy św. na miejskim cmentarzu uczestniczyli duchowni z dekanatu nowotarskiego, a wszystkim kapłanom i wiernym za wspólną modlitwę podziękował ks. Zbigniew Płachta, proboszcz parafii św. Katarzyny, na terenie której znajduje się kościół św. Anny.

Podczas sumy odpustowej grała Orkiestra Dęta z Parafii NSPJ w Nowym Targu, a na jej zakończenie miała miejsce procesja wokół świątyni. W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy w strojach regionalnych, była delegacja z pocztem sztandarowym miejskiego oddziału Związku Podhalan. Nie zabrakło też pań niosących feretrony, w tym z figurą św. Anny.

Kościół św. Anny na nowotarskim cmentarzu ma ciekawą historię. Wszyscy, którzy opisywali Tatry, Podhale, wspominają o tym kościółku, przytaczając jako datę jego powstania rok 1219, powołując się na napis umieszczony na tęczy sklepienia „Errectum A.D. 1219”. Według legendy w XIII w. dolina nowotarska pokryta była lasami, a mieszkańcami jej były dzikie zwierzęta i bandy rozbójników. Jedną z tych band nawrócili dwaj pustelnicy, którzy poradzili jej aby dla ubłagania odpustu u Pana Boga za ciężkie grzechy wystawiła kościół. Rozbójnicy skruszeni wybrali nowotarskie wzgórze pod budowę kościółka.Okoliczni osadnicy słyszeli łomot drzew w lasach ścinanych i obrabianych na budynek, lecz bali się tam zajrzeć, gdyż wiedzieli, że to siedlisko zbójników. Tymczasem stanęła świątynia, a w niej w wielkim ołtarzu ukazał się obraz św. Anny, skradziony podobno na Węgrzech.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze