fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Apostołka uśmiechu z Pniew. Święta Urszula Ledóchowska wciąż uczy służby [FOTOREPORTAŻ]

29 maja Kościół wspomina św. Urszulę Ledóchowską, założycielkę Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Była kobietą czynu: zakładała szkoły, internaty, kuchnie dla ubogich i domy dla sióstr. Jej relikwie spoczywają w Pniewach w Wielkopolsce, w domu macierzystym szarych urszulanek. Tutaj najłatwiej zrozumieć, że świętość nie odwraca się od świata, lecz wchodzi w jego rany z Ewangelią.

Szare urszulanki wyszły z Pniew w świat, ale pozostały wierne intuicji swojej Założycielki: iść tam, gdzie człowiek potrzebuje obecności, nauki, chleba i nadziei. Od Polski po Tanzanię i Filipiny ich misja ma ten sam korzeń.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Ponad sto lat w Pniewach

W Pniewach znajduje się dom zakonny – żyjący rytmem modlitwy, codzienności, pracy i pielgrzymów przychodzących do sarkofagu świętej. Historia świętości św. Urszuli Ledóchowskiej i przekazany przez nią charyzmat są obecne w kaplicy, klasztornych korytarzach, celi Matki Założycielki i w dziełach, które także dziś prowadzą jej duchowe córki.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Matka Urszula myślała o powrocie do kraju ze swoją wspólnotą. W 1920 roku, dzięki ofiarności norweskiego konsula, zakupiono majątek w Pniewach i tutaj osiedliły się urszulanki po kilkuletniej wędrówce prowadzącej przez Petersburg i Skandynawię. Powstał pierwszy dom szarych urszulanek.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Wkrótce Stolica Apostolska wyraziła zgodę na przekształcenie wspólnoty klasztoru petersburskiego w apostolskie Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. Wyrastało ono z duchowości św. Anieli Merici i z urszulańskiej tradycji pracy wychowawczej, ale od początku szukało nowych form obecności pośród ludzi ubogich, opuszczonych i zaniedbanych.

„Nie nędzny człowiek powołał do życia tę nową gałąź urszulańską. Bóg sam chciał, by wyrosła na starym, czcigodnym pniu urszulańskim.” – powtarzała św. Urszula Ledóchowska.

Warto zwrócić uwagę, że arystokratyczne pochodzenie nie zamknęło jej w świecie przywileju. Julia, już jako siostra Urszula, wybrała pracę wychowawczą, prostą i wymagającą codziennej cierpliwości. Matka Urszula organizowała szkoły, internaty, kuchnie dla ubogich, stołówki dla studentów, katechezę oraz formację dzieci i młodzieży. Siostry pracowały tam, gdzie inni często nie chcieli iść: na przedmieściach wielkich miast, w środowiskach biednych, na terenach zaniedbanych, także na Polesiu.

Jako przełożona szukała nowych form apostolstwa, odpowiadających czasom, w których Kościół musiał wychodzić poza bezpieczne mury klasztoru. Sama powtarzała, że „dziś świat unika zakonów, więc zakony powinny iść między ludzi”. Miała talent organizacyjny, a jej skuteczność brała się z przekonania, że edukacja, troska o młodych i pomoc ubogim są konkretną formą Ewangelii.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Uśmiech jako program

O św. Urszuli mówi się najczęściej jako o apostołce uśmiechu. To określenie łatwo spłycić, jeśli potraktować je jedynie jako sympatyczną cechę charakteru. Dla niej uśmiech był postawą duchową: wyrazem zaufania Bogu, pogody ducha i gotowości do służby bez narzekania oraz bez stawiania siebie w centrum. Dlatego też habit szarych urszulanek wzorowany jest na fartuchu służącej. Ma przypominać, że chrześcijaństwo polega na służbie.

„Wsłuchane w Chrystusowe „pragnę”, siostry odpowiadają na miłość Bożego Serca, oddając się Mu całkowicie i bez zastrzeżeń, aby On sam mógł przedłużać w nich i przez nie swoją misję zbawczą. Pragną żyć coraz pełniej dla Chrystusa i Jego Ciała, którym jest Kościół, poświęcając wszystkie swe siły szerzeniu Królestwa Bożego na ziemi.” (Konstytucje USJK, pkt 3)

Matka Urszula chciała, aby siostry żyły prosto i pokornie, ale równocześnie odważnie i twórczo. Sama była niezwykle utalentowana: nie tylko organizacyjnie i pedagogicznie, ale także malarsko, pisarsko i publicystycznie. Niektóre ślady tych talentów do dziś można zobaczyć w Pniewach.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Fotel dla uczennic, obraz i kosmyk włosów

Zachowała się cela, w której mieszkała Matka Urszula. Pokój jest skromny, a znajdują się w nim meble przywiezione ze Skandynawii: biurko, przy którym pracowała, fotel dla odwiedzających ją sióstr i uczennic oraz łóżko. Nad nim wisi pośmiertna fotografia jej siostry, bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, założycielki Sodalicji św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich.

>>> Oto człowiek szczęśliwy w swoim powołaniu. Kongres Młodych Konsekrowanych [FOTOREPORTAŻ]

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

W pokoju znajdują się także osobiste pamiątki: obrazek Serca Jezusowego podarowany przez brata, o. Włodzimierza Ledóchowskiego, generała jezuitów, krzyż fosforyczny, fotografia brata, papieskie błogosławieństwo przekazane przez kard. Augusta Hlonda oraz kalendarz z 1939 roku, zaznaczający ostatni dzień pobytu Matki Urszuli w tym pokoju przed wyjazdem do Rzymu.

W sąsiednim pomieszczeniu zgromadzono kolejne pamiątki związane ze świętą i jej rodziną. Są tam przedmioty wydobyte podczas ekshumacji w 1959 roku: różaniec, krzyż, obrączka i kosmyk włosów św. Urszuli. Zachowało się również wykonane przez nią drzewo genealogiczne oraz obraz Matki Bożej Niepokalanej, namalowany przez samą świętą.

„Wyprowadziła na szlaki Ewangelii”

Urszula Ledóchowska zmarła 29 maja 1939 roku w Rzymie, w opinii świętości. 20 czerwca 1983 roku w Poznaniu św. Jan Paweł II beatyfikował ją jako pierwszą Polkę wyniesioną do chwały ołtarzy na ojczystej ziemi. Kanonizacji dokonał 18 maja 2003 roku w Rzymie. „To, co zwyczajne, czyniła nadzwyczajnym, codzienne zmieniała w ponadczasowe, to, co przyziemne, czyniła świętym.” – opowiadał św. Jan Paweł II w homilii kanonizacyjnej. W 2016 roku św. Urszula została ogłoszona patronką miasta Pniewy.

W 1989 roku, w 50. rocznicę śmierci, zachowane od zniszczenia ciało bł. Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego, który odtąd stał się jej sanktuarium. „Długa była Twoja droga, która Cię z ziemi ojczystej wyprowadziła. Wyprowadziła na szlaki Ewangelii” – mówił Jan Paweł II 11 maja 1989 roku, modląc się podczas nabożeństwa majowego przy relikwiach bł. Urszuli.

Dzisiaj do domu macierzystego przyjeżdżają pielgrzymi, siostry, młodzież i osoby szukające ciszy. Oprócz placówek edukacyjnych znaleźć można dom pielgrzyma, a także stojąca na uboczu pustelnia. Centralnym miejscem w sanktuarium oczywiście pozostaje kaplica św. Urszuli z sarkofagiem kryjącym jej relikwie.

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl
fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Misja wciąż aktualna

Pniewy pozostają miejscem, w którym charyzmat św. Urszuli Ledóchowskiej jest kontynuowany przez codzienną pracę wychowawczą i edukacyjną sióstr urszulanek. Przy domu macierzystym zgromadzenia siostry prowadzą przedszkole i liceum.

Charyzmat św. Urszuli nie zatrzymał się w Pniewach ani w granicach Polski. Szare urszulanki prowadzą dziś wspólnoty i dzieła także poza krajem. Są obecne między innymi na Ukrainie, Białorusi, w Rosji, Tanzanii, na Filipinach, w Argentynie, Boliwii i Brazylii. Skupiają się na wychowaniu, katechizacji, pracy z dziećmi i młodzieżą, pomocy ubogim, chorym i wykluczonym.

>>> Modlitwa za misjonarzy jest niesieniem noszy [ROZMOWA]

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

W Tanzanii siostry rozpoczęły pracę na początku lat 90., podejmując posługę wśród najbardziej potrzebujących, także w środowiskach dotkniętych chorobą i ubóstwem. Na Filipinach pracują od 2002 roku, prowadząc katechezę, grupy modlitewne, pomoc edukacyjną i adopcję na odległość dla dzieci z ubogich rodzin. Serce Jezusa Konającego, w które wpatrywała się św. Urszula, prowadzi siostry tam, gdzie człowiek najdotkliwiej doświadcza opuszczenia.

Życie i dzieło św. Urszuli Ledóchowskiej opowiadają nie tylko o przeszłości, ale przede wszystkim o aktualności charyzmatu św. Urszuli. Jej relikwie przypominają o życiu oddanym Bogu, a dzieła prowadzone przez siostry pokazują, że taka świętość nadal ma swój konkretny kształt. Jest nim szkoła, katecheza, misja, pomoc ubogim i zwyczajna obecność przy człowieku, który nie powinien zostać sam.

Galeria (3 zdjęcia)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze