fot. SCMP

Chiny: setki muzułmanów protestowały przeciwko wyburzeniu meczetu

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Protesty setek muzułmanów zmusiły władze powiatu w północno-zachodnich Chinach do wstrzymania planu rozbiórki nowego meczetu – podał w piątek hongkoński dziennik „South China Morning Post”, wiążąc to z prowadzoną przez Pekin kampanią „sinizacji religii”.

Kilkaset osób z muzułmańskiej grupy etnicznej Hui gromadziło się pod nowo wybudowanym Wielkim Meczetem w miejscowości Weizhou w regionie autonomicznym Ningxia od czwartkowego południa do późnych godzin nocnych. Protestowali przeciwko planom rozebrania budynku, które planowano na piątek. Jako oficjalny powód rozbiórki podawano brak odpowiednich zezwoleń budowlanych.

Według lokalnych źródeł „SCMP” około północy szef władz powiatu Tongxin, gdzie leży Weizhou, wyszedł do zgromadzonych, by przekonać ich, aby się rozeszli. Obiecał, że władze nie zburzą meczetu, dopóki nie zostanie uzgodniony plan jego rekonstrukcji. Hongkońska gazeta ocenia protest w Weizhou jako najnowszy i prawdopodobnie największy jak dotąd konflikt związany z prowadzoną przez władze Ningxia kampanią przeciwko „islamizacji i arabizacji” regionu, podczas gdy rządząca krajem Komunistyczna Partia Chin (KPCh) wzmaga wysiłki na rzecz „sinizacji religii”.

Komunistyczne władze ChRL obawiają się, że religia może być wykorzystywana przez „obce siły” do wtrącania się w wewnętrzne sprawy kraju lub propagowania wśród jego mieszkańców zagranicznych systemów wartości. Urzędnicy zaostrzyli niedawno kampanię również przeciwko katolikom, szczególnie w prowincji Henan, gdzie mieszka ich około miliona. W ramach prowadzonej przez Pekin kampanii „sinizacji religii”, czyli nadawania wyznaniom „chińskiej specyfiki”, komunistyczne władze naciskają na grupy wyznaniowe, by nie eksponowały symboli religijnych, wywieszały flagi ChRL w świątyniach oraz odgrywały hymn narodowy w czasie wszystkich nabożeństw.


W chińskich sieciach społecznościowych publikowano zdjęcie obwieszczenia, wydanego rzekomo przez władze Weizhou, w którym komitetowi zarządzającemu meczetem nakazano całkowitą rozbiórkę budynku do piątku. W przeciwnym wypadku – napisano – władze „zgodnie z prawem wyburzą go siłą”. Jednak według zbliżonego do rządu prowincji Ningxia źródła „SCMP” w czwartek, po wielu dniach negocjacji pomiędzy władzami a przywódcami religijnymi, uzgodniono, że meczet nie zostanie zburzony, ale usunięte będzie osiem z jego dziewięciu kopuł.

Jeden z mieszkańców miasta powiedział hongkońskiemu dziennikowi, że słyszał o tym alternatywnym rozwiązaniu, ale wielu muzułmanów nie było z niego zadowolonych i nie chciało wyburzenia kopuł. „Znaleźliśmy się w impasie. (…) Ludzie nie pozwolą rządowi dotknąć meczetu, ale rząd nie odpuszcza” – powiedział. Wielu muzułmanów z grupy Hui kwestionuje oficjalny powód planowanej rozbiórki, pytając, dlaczego władze miasta nie zatrzymały trwających dwa lata prac budowlanych, skoro rzekomo nie udzielono odpowiednich zezwoleń.

Budowa nowego meczetu zakończyła się w 2017 roku. Zastąpił on wcześniejszą islamską świątynię, którą postawiono tam w miejsce 600-letniego meczetu zniszczonego na fali rewolucji kulturalnej z lat 1966-1976, w czasie której zrównano z ziemią tysiące innych świątyń, kościołów i klasztorów w całym kraju.

Kampania przeciwko muzułmanom jest szczególnie widoczna w zachodniej prowincji Sinciang, gdzie według organizacji praw człowieka w pozaprawnych „centrach reedukacji politycznej” przetrzymywane są dziesiątki tysięcy członków muzułmańskiej grupy etnicznej Ujgurów. W przeciwieństwie do Ujgurów mniejszość etniczna Hui jest bardziej zbliżona do Chińczyków Han, którzy stanowią większość mieszkańców kraju. Huiowie z wyglądu przypominają Hanów i posługują się odmianami oficjalnego języka mandaryńskiego.

Chiny: setki muzułmanów protestowały przeciwko wyburzeniu meczetu
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze