fot. EPA/BEHROUZ MEHRI

Co ma zrobić katolik, jeśli myśli, że papież się myli?

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Przewodniczący Papieskiej Rady Jedności, kard. Kurt Koch mówił w rozmowie dla portalu kath.net, że „niektóre media mają zwyczaj nagłaśniać jedynie to, co odpowiada ich linii, a to nierzadko prowadzi do wypaczenia sensu tego, co papież chciał powiedzieć”. Co zrobić w przypadku, gdy nadejdą nas myśli, że papież się myli?

Kard. Koch odpowiedział już na te pytania. W rozmowie z Rolandem Noé kardynał mówi:

Przede wszystkim doradzam każdorazowo bardzo dokładnie dowiadywać się, co tak naprawdę powiedział papież Franciszek. Niektóre media mają zwyczaj nagłaśniać jedynie to, co odpowiada ich linii, a to nierzadko prowadzi do wypaczenia sensu tego, co papież chciał powiedzieć. Przed zajęciem stanowiska należy przypatrzeć się oryginalnemu tekstowi papieża na stronie internetowej Watykanu (…). Po drugie katolicki chrześcijanin jest zobowiązany do z góry pozytywnego słuchania tego, co mówi papież. Zawsze grozi nam ryzyko potraktowania człowieka przez pryzmat przesądów. W przypadku papieża musimy mieć pozytywne, a nie negatywne nastawienie. Istnieje fundamentalna różnica między tym, co papież mówi w wywiadzie samolotowym, a tym, czego naucza z urzędu – mówił kard. Koch. 

Kardynał przyznał, że w sytuacji, gdy ktoś ma pewność, że wypowiedź biskupa Rzymu jest sprzeczna z Tradycją Kościoła katolickiego, ma obowiązek powiadomić o tym wspólnotę wierzących. 

Byłoby oczywiście bardzo trudne, gdyby ktoś uwierzył, że to, czego naucza Papież, nie odpowiada wierze Kościoła. Nauczanie papieża – i jest to zgodne z wiernością wobec papieża – nie jest czysto formalną zasadą, ale jest przede wszystkim wyrazem wewnętrznej więzi: nawet papież nie ma władzy nad Apostolskim Credo, ale cała jego władza pochodzi właśnie z tego Credo (…). Nauczanie papieża jest poddane Słowu Bożemu i jego zobowiązującemu odczytaniu w Tradycji. Jeżeli ktoś stwierdziłby w swoim sumieniu, że tak jednak nie jest, to byłby zobowiązany do zakomunikowania tego społeczności wiary (…). Zawsze mieliśmy papieży z Europy. Teraz mamy papieża z Ameryki Łacińskiej i dobrze jest przyjrzeć się niektórym jego zachowaniom również w tym świetle. Nawet jeśli masz trudności z osobowością obecnego biskupa Rzymu, powinieneś uważać, aby to wrażenie nie miało żadnego wpływu na znaczenie urzędu.  – mówił. 

Źródło: kath.net

Zobacz także
Wasze komentarze