fot. EPA/CHRISTIAN BRUNA

Dawid Kubacki: dziękuję wszystkim kibicom. Dmuchali pod narty!

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Przede wszystkim radość! Wielka radość – mówi Dawid Kubacki po swoim dzisiejszym wielkim zwycięstwie! Skoczek, jako trzeci Polak w historii (po Adamie Małyszu i Kamilu Stochu) wygrał Turniej Czterech Skoczni. Kibice nie posiadają się z radości!

Bischofshofen, Austria, Podium 68. edycji TCS. Od lewej: Marius Lindvik z Norwegii (2. miejsce), Polak Dawid Kubacki (zwycięzca) i Karl Geiger z Niemiec (3. miejsce), fot. PAP/Grzegorz Momot



W rozmowie z TVP INFO przyznał, że to uczucie, które teraz u niego dominuje to radość! – Przede wszystkim wielka radość – mówił w rozmowie z dziennikarzem. Radość w pełni zasłużona. – Ciężko na to trofeum pracowałem – przyznał z dumą. – Bardzo jestem zadowolony z tego, co pokazałem.  Cieszę się z tego sukcesu, bo to była ciężka praca – nie tylko moja, ale całego sztabu, ludzi, których na co dzień nie widać. Wierzyli we mnie, chcieli na mnie pracować i teraz cieszą się z tego sukcesu.

fot. EPA/CHRISTIAN BRUNA


Pytany o to, czy czuł presję kibiców, nadzieje i oczekiwania Polaków i czy targały nim emocje, przyznał, że emocje towarzyszyły mu od dzisiejszego poranka. – Miałem jednak na nie swój plan. Wiedziałem, że nie jestem w stanie zrobić nic więcej nic potrafię. Skoncentrowałem się na tym i byłem przekonany, że to zadziała. I uwierzyłem w to i tego planu się trzymałem do samego końca! – mówił polski skoczek, zwycięzca TCS, na antenie TVP.

fot. PAP/Grzegorz Momot


– Po każdym skoku trzeba przeanalizować, co było dobre a co nie i skupić się na kolejnym skoku. Dobrymi chęciami się daleko nie zaleci. Trzeba pracować, do samego końca, do ostatniego skoku – ocenił swoje skoki w ramach Turnieju Czterech Skoczni sezonu 2019/20. – Lądowanie nie było takie, jakbym sobie życzył. Jeszcze trochę pracy przede mną – mówił, czym dowodził swojej skromności i koncentracji na pracy. – Skoki narciarskie to dość przewrotny sport, nie zamierzam teraz leżeć na laurach, czeka mnie dalsza wytężona praca, moja i mojego zespołu. Dobrymi wspomnieniami nie leci się za daleko – dodaje.

fot. EPA/CHRISTIAN BRUNA


Na koniec dodał, że jego ulubiona skocznia to ta w Zakopanem – przez atmosferę i obecnych tam kibiców. Czy tam wysoko, na belce skoczni, gdy przygotowuje się do skoku słyszy doping kibiców? – Tak! To super sprawa. Dziękuję wszystkim którzy tu – w Bischofshofen – byli, dmuchali pod narty, kibicowali – mówił triumfator TCS. Dawid Kubacki złożył obietnicę: „Będę pracować nad tym, by przynosić więcej okazji do takiej radości!”. Pozostaje trzymać Dawida Kubackiego za słowo!

fot. EPA/RONALD WITTEK

Zobacz także
Wasze komentarze