Sir Robert ze skautami podczas obozu na Wyspie Brownsea, fot. YouTube

Czuwać, czyli być szczęśliwszym

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

– Prawdziwy system wychowawczy domaga się obecności Boga. Tego Boga, który nie ma wycelowanej w nas broni dla karania, ale który uśmiecha się i dodaje nam odwagi, abyśmy się stali rzeczywiście ludźmi – mówił sir Robert Baden-Powell, założyciel najlepszego ruchu społecznego i wychowawczego na świecie – skautingu, w Polsce znanego jako harcerstwo.

W Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej spędziłam kilkanaście lat i z pewnością był to jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu. Dzisiaj, w Dzień Myśli Braterskiej (a jednocześnie urodzin sir Baden-Powella) – skauci, harcerze i harcerki na całym świecie przesyłają sobie braterskie pozdrowienia, które są wypełnieniem podstawowej misji tego ruchu – mianowicie, by zawsze pamiętać o swoich bliźnich.

Trochę historii

Wszystko zaczęło się na obozie na Wyspie Brownsea w 1907 roku. Generał Robert Baden-Powell, dowódca obrony miasta Mafeking i szanowany żołnierz Armii Brytyjskiej postanowił zorganizować pierwszy obóz skautowy – jako odpowiedź m. in. na swoje przemyślenia dotyczące słabej kondycji fizycznej i moralnej współczesnej młodzieży. Dzisiaj to wydarzenie jest symbolicznym początkiem tego największego ruchu wychowawczego na świecie. Rok później generał Baden-Powell wydał książkę „Skauting dla chłopców”, która stała się podręcznikiem dla skautów na całym świecie. W tym dziele sir Robert opisał najważniejsze kwestie i wskazówki jakimi kierować się powinni skauci podczas formacji w drużynach skautowych. Dosłownie kilka lat później Baden-Powell ożenił się z Olave – późniejszą naczelniczką skautek na świecie.

Lady Olave Baden-Powell ze skautkami, fot. granerers.es

To jednak nie koniec. Książka ta dostała się przez przypadek do rąk Polaka – Andrzeja Małkowskiego, który w 1909 r. za karę, za kilkukrotne spóźnienia na zajęcia w szkole wojskowej, musiał ją przetłumaczyć. Gdy ją przeczytał, tak bardzo się nią zachwycił, że zapragnął wcielić idee skautingu w Polsce, aby młodzież w sposób zorganizowany mogła przyczynić się do walki o niepodległość Polski. W 1913 roku wziął ślub z Olgą Drahonowską, która podobnie jak Olave – stała się naczelniczką polskich harcerek, będąc drużynową żeńskiej drużyny harcerek im. Emilii Plater we Lwowie. Sam Andrzej Małkowski zginął podczas tragedii na statku, który płynął z Marsylii ponieważ odstąpił komuś swój pas ratunkowy.

Andrzej Małkowski, fot. niezlomni.com

To właśnie m. in. Robert Baden-Powell, Andrzej Małkowski i Olga Drahonowska-Małkowska były (i wciąż są) moimi największymi autorytetami. Jako nastolatka z wypiekami na twarzy czytałam również wojenne zapiski Ireny Bobowskiej, harcerki, która zginęła w czasie II wojny światowej. Była też patronką mojej macierzystej drużyny harcerskiej. Nie wiem czy mogłabym sobie wymarzyć lepszy okres dorastania, niż ten spędzony na wędrówkach, obozach, harcach czy przy ogniskach, słuchając cennych gawęd starszych druhen.

Robert Baden-Powell ze skautami podczas pierwszego obozu na Wyspie Brownsea, fot. YouTube

Dostrzec Boga

Trudno nie zauważyć również, że u podstaw wychowania skautowego i harcerskiego jest wiara w Boga, choć przynależność do tej organizacji oczywiście nie wymaga konkretnych poglądów religijnych. Jednak jak sam sir Robert Baden-Powell pisał:

Chciałem cię zachęcić do poznania Boga w Jego dziełach, gdzie Go dostrzeżesz być może w większym blasku, niż gdybyś Go szukał w książkach. Tak właśnie czynili, jak o tym wiem, liczni ludzie puszczy, marynarze, żołnierze, eksploatatorzy, którzy mając oczy dobrze otwarte na przyrodę – znaleźli w niej Boga.

Oto prawdziwa wiara, tj. coś, o czym nie myśli się tylko w niedzielę, lecz czym przepojona być musi każda godzina i wszystkie czynności dnia codziennego. Abyś mógł w ten sposób praktykować religię polecam ci dwie rzeczy: Najpierw – czytaj Biblię i Ewangelię. Dodam, że to cudowne książki, obarczone objawieniem Boskim są równocześnie porywającą lekturą, interesującymi książkami moralności, poezji i historii. A potem czytaj inną wspaniałą książkę: naturę, którą stworzył Bóg.

Czuwaj!

Czuwać, czyli być szczęśliwszym
6 (100%) 8 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze